Instytut Historii Sztuki <Posen>   [Hrsg.]
Artium Quaestiones — [1].1979

Seite: 166
DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: i
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1979/0218
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
166

A. TUROWSKI

otrzymają sens, zostaną przyjaciółmi i towarzyszami człowieka i człowiek
potrafi śmiać się, rozumieć i radować rzeczami” 12.

W miejsce futurystycznej, włoskiej wizji człowieka-przedmiotu, zau-
tomatyzowanego mechanizmu rysuje się tutaj propozycja utopii świata an-
tropomorficznych przedmiotów i „naturalnych” ludzi, których miarą
szczęścia byłaby rozumność i radość.

Racjonalizm w myśleniu konstruktywistycznym nie był sposobem po-
znania, a zasadą istnienia świata. Świat poznany dzięki nowym warun-
kom społecznym (doświadczenie Rewolucji Październikowej) przestawał
być chaotycznym światem natury, zyskiwał „rozumność kultury” — ta
ostatnia zaś, tracąc swój konwencjonalny — „tekstualny” charakter, ze-
spalała się z nim w cywilizacji przyszłości. Porozumienie miało być nie-
zapośredniczone, a multiplikacja rzeczy nie zagrażała już więcej człowie-
kowi. Rzeczy uzyskując „wymiar ludzki” miały żyć z nim w pełnej sym-
biozie. „Rytm plastyczny — pisał Strzemiński — tworząc dalszy ciąg ry-
tmu funkcjonalnego, staje się rytmem ludzkim, rytmem zespolonym z ży-
ciem człowieka, wynikiem tego życia. Nie ozdobą, niepotrzebnie dodaną,
lecz życiem samym” 15.

W stwierdzeniu tym kryła się jednocześnie dialektyczna konieczność
przekroczenia „zreifikowanego” unizmu. Uprzedmiotowiona forma, nie
znajdując już swego usprawiedliwienia kosmicznego, absurdalna w swej
niekomunikatywności — mogła otworzyć się tylko na obszar relacji spo-
łecznych, w nich szukając możliwości przywrócenia znaczenia. Nieprzy-
padkowo Strzemiński twierdził, że osiągnąwszy stopień zero, można bę-
dzie dopiero pójść dalej w kierunku antyunizmu, ku całkowicie nowej
sztuce utylitarnej. W tym sensie utylitaryzm jako składnik dociekań nad
sztuką był dalszą konsekwencją tego toku rozumowania. Wychodząc poza
analizę unistyczną wkraczało się aktywnie w obszar działań społecznych.
Jeżeli twórca jest konstruktorem, dzieło produktem, a działalność arty-
styczna procesem produkcyjnym — to jedyną racją ich istnienia jest in-
gerowanie w sytuację społeczną. Produkcja jest realizacją wymagań spo-
łecznych — podkreślał artysta — a zarazem przebiega i kształtuje spo-
łeczną przestrzeń. Wszelka działalność konstruktywistyczna winna zawie-
rać w sobie organizującą ją cechę konstrukcji. O jej socjalnym charakte-
rze decyduje norma użyteczności, ona jest ostatecznym celem produkcji
zrealizowanym właśnie dzięki zasadzie i wykorzystaniu praw konstruowa-
nia. Tutaj następowało zespolenie życia i sztuki. Doświadczenia Strzemiń-
skiego nad projektowaniem przemysłowym, projektowaniem wnętrz, ubio-

12 Rodczenko w Paryżu. Dźwignia 1927, nr 2/3, s. 18.

13 W. Strzemiński, Architektura współczesna na tle wystawy Stowarzysze-
nia Architektów Polskich. Wiek XX 1928, nr 13, s. 5.
loading ...