Instytut Historii Sztuki <Posen>   [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 2.1983

Seite: 126
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: i
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1983/0156
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
126

W. SUCHOCKI

w dziele za pośrednictwem zaktualizowanych konwencji wszystkich ele-
mentów systemu artystycznego i towarzyszące prowadzonym „poprzez
dzieło” rozważaniom odwołania do tych elementów, to oczywista staje
się waga tych badań, które odpowiednio zorientowane stanowią niezbęd-
ny etap dociekań prezentowanych tu jako zasadnicze.
Pytając o dzieła, które były w ośrodku, stanęliśmy wobec kluczowej
funkcji konwencji artystycznych: odróżniania dzieła sztuki od tego, co
nim nie jest. Z tego samego punktu widzenia traktując muzea, galerie
itp. jako zespoły dzieł — zdawaliśmy sobie sprawę, że nie wyczerpuje
to tych pojęć, z drugiej zaś strony — że jeśli pytamy o wszystkie dzieła,
to niezbędne jest przeprowadzenie badań nad problemami typu sztuka
w mieszkaniu, w szkole, w urzędach, na ulicy, w witrynach itp., dają-
cych się realizować tylko w formie szacunków na podstawie próib, że
dalej — jeśli mają dać więcej niż tylko najprostszą ilościową statystykę
— muszą być od początku porządkowane przez kategorie procesu hii-
storycznoartystycznego (stylowe, gatunkowe itp.) czy inne mierniki po-
zwalające stworzyć pewną typologię, wiodącą ku systemowi konwencji.
Pytając o mobilność i udostępnienie dzieł odwoływaliśmy się do biografii
artystów i kanałów rozpowszechniania, a więc też do ustaleń, które po-
czynić można na gruncie wiążących je badań więzi międzyośrodkowych:
podróże artystyczne, wystawy gościnne, objazdowe, ogólnopolskie partne-
rują tu czasopiśmiennictwu, korespondencji, konkursom czy takim ele-
mentom infrastruktury jak komunikacja, telekomunikacja, poczta etc.
Z kolei w polu widzenia pojawił się problem świadectw odbioru, a więc
np. badań frekwencji na wystawach, krytyki jako jednej z podstaw re-
konstrukcji systemu konwencji. Dziedzictwo, by tak rzec — potencjalna
tradycja, a więc również obszar tego, co nie zaktualizowane, winno stać
się również przedmiotem badań, nazwijmy to — „geologii artystycznej”,
określającej m.in. miejscowe wyznaczniki „pamięci” ośrodka.
By powrócić do sztuki w Poznaniu — u samych początków Dwu-
dziestolecia odbieramy z wystawy „Buntu” cenny sygnał rozminięcia się
poziomów kultury artystycznej, a ściślej — test uwarstwienia publicz-
ności artystycznej; każdy artystyczny skandal wyjaskrawia tę sytuację,
kiedy indziej słabiej uchwytną. Poprzez analizę poetyki dzieł pod kątem
wpisanej sytuacji komunikacyjnej możemy uzykać informację na temat
„granic oswajania” różnicujących publiczność artystyczną, na temat pre-
ferencji w sferze powinności artysty, miejsca tematu w strukturze dzieła,
decorum tematu i sposobu przedstawiania itd. Nie doprowadzi to do
istoty „poznańsklości”, ale powinno pozwolić ukazać możliwie wieloaspek-
towy obraz wspólnot i rozbieżności twórczej i odbiorczej aktualizacji tra-
dycji, o ile przewodnikiem nie będą hasła, z góry określające, co znaj-
dziemy: nowatorzy przeciw konserwie, piłsudczycy przeciw endekom, ar-
loading ...