Instytut Historii Sztuki <Posen> [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 3.1986

Seite: 34
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1986/0064
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
34

M. GĘBAEiOWICZ

minikanów, Trynitarzy, katedra św. (Jura) i na prowincji. Prócz tego mo-
dernizowano wnętrza takich starych .kościołów, jak katedra łacińska, koś-
cioły Bernardynów i Jezuitów. Przybliżyło to nową sztukę do szerokich
mas, które znalazłszy w niej upodobanie, zapragnęły z niej skorzystać
w swoich własnych przedsięwzięciach artystycznych. Słusznie zauważo-
no, że
„... recepcja stylowych form rokoka na terienie Lwowa sięgnęła szeroko i ob-
jęła wszystkie sfery ówczesnego społeczeństwa, sięgając nawet folkloru. Wielkiej
ilości prowincjonalnych kościołów zdobionych rokokowymi ołtarzami i rokokową
snycerską dekoracją, odpowiadała wielka ilościowa produkcja warsztatów snycer-
skich” 41.
Warsztaty te zapełniały się żywiołem miejscowym, ponieważ przyby-
wający z zagranicy artyści nie byli w stanie sami podołać wielkim nie-
raz zamówieniom. Nowe ośrodki rzeźby mnożyły się na prowincji, poja-
wiła się kategoria wędrownych artystów z różnym co prawda przygoto-
waniem fachowym, lecz dzięki nim nowa sztuka ogarniała coraz rozleg-
lejsze tereny42 Rodzimy żywioł, który począł brać górę, przedstawiał
się rozmaicie, pojawiały się w nim ,i tak wyjątkowe indywidualności jak
Osiński, ale też i analfabeci. Niemniej już samą swoją ilością zaciążył on
na całej produkcji rzeźbiarskiej, .tym bardziej, że równocześnie przestały
działać impulsy z zewnątrz. Rokoko na Zachodzie już się przeżyło, zabrak-
ło więc jego wybitniejszych przedstawicieli wśród ewentualnych przyby-
szów stamtąd.
Równolegle odbywał się drugi proces, a mianowicie asymilacja arty-
stów obcych. Przyspieszyło go ustawiczne obcowanie z pomocnikami we
własnych warsztatach czy też zbiorowe współdziałanie z towarzyszami
przy większych przedsięwzięciach. Wrastanie w polski grunt nakazywało
dostosowywać swoją działalność do atmosfery środowiska, w pierwszym
rzędzie nawiązywać do miejscowych tradycji — przykładem rzeźbione
antependia -—■ i liczyć się z potrzebami i upodobaniami artystycznymi
odbiorców. Prawdopodobnie więc artyści, którzy pochodzili ze szkoły po-
łudmowomemieckiej, czeskiej czy wiedeńskiej, musieli się uczyć umiaru
w interpretowaniu formy, pozbywać się ciężkości i starać się nadawać jej
lekkość i pewien polot. W ten sposób wykrystalizował się nowy styl cha-
rakterystyczny dla całej szkoły lwowskiej i wyróżniający jej dzieła wśród
innych. Równocześnie jednak stwarza on duże trudności przy określeniu
indywidualnego wkładu poszczególnych mistrzów. Ujął to wymownie
Mańkowski, gdy stwierdzał:

41 T. Mańkowski, Lwowska rzeźba. .., s. 140.
42 Por. Aneks IV.
43 T. Mańkowski, Lwowska rzeźba..., s. 138.
loading ...