Instytut Historii Sztuki <Posen> [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 3.1986

Seite: 72
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1986/0102
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
T. 2UCHOWSKI

72
drogynologii, na którą zaczyna się coraz częściej wskazywać, zwłaszcza
w opracowaniach poświęconych twórczości Rungego s9.
Jeżeli bliżej zastanowić się nad tym problemem to nasuwa się wnio-
sek, że takie traktowanie miłości było sprzeczne z wizją religijną całego
chrześcijaństwa. Było o> krok od sprzeniewierzenia się wszelkim kanonom
wiary chrześcijańskiej. Następny krok nastąpił wówczas, kiedy Runge w
przedstawieniu „Poranka” łączy topos Marii z toposem Aurory i Venus;
w obrazie religijnym zostają połączone w jedno zasady miłości ziemskiej
i niebiańskiej; neoplatońska i kosegartenowska Venus Anadiomene i Ve-
nus Urania stają się jednym. Nie jest to już tradycyjna tyc janowska ale-
goria dwóch miłości. U Rungego te dwie wartości stanowią jedno. Jak
słusznie zauważył Grützmacher; u Rungego dokonuje się przemiana sym-
boliki erotycznej w chrześcijańską 60. Nie ograniczajmy jednak rozważań
do chrześcijaństwa — Eberlein widział w twórczości Novalisa i Rungego
cechy religii erotycznej ogólnej, bez podziału 61 — albowiem bez akcep-
tacji filozofii wschodnich oraz zasad alchemicznych taka metamorfoza by-
łaby niemożliwa. Gest artystyczny Rungego powoduje, że naruszone zosta-
ją dotychczasowe święte zasady wiary. W jego twórczości symbolika ero-
tyczna przelewa się, stopniowo przeistacza w religijną tak dalece, że w
„Porankach” stają się tożsame, są nierozerwalną koniunkcją. Maria Run-
gego to bogini prawdy i czystości, to jednocześnie osoba, której się prag-
nie. „Poranek” z przedstawieniem nagiej Marii jest zaprzeczeniem dotych-
czasowych ikonografii maryjnych, a w szczególności ikonografii epifa-
nicznej, co wynika z supozycji Traegera62.
Waetzold w swojej dysertacji analizuje zrównywanie i utożsamianie
przedstawień Marii i Aurory w tradycji średniowiecznej i 'odnosi ten pro-
blem do twórczości Rungego 63. Zjawisko takie wydaje się zupełnie na-
turalne, ponieważ przez fakt, że Aurora utożsamiała się ze światłem za-
bieg ten deifikował Marię. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że kult
maryjny był obcy doktrynie protestanckiej64. Nie ma jednak w tradycji

59 T r a e g e r, op. cit., s. 77; por. Mahl, op. cit., s. 365, dziecko u Novalisa jako
doskonała jednia kobiety i mężczyzny.
60 K. Grützmacher, Novalis und Philipp Otto Runge. Drei Zentralmotive
und ihre Bedeutungssphäre: Die Blume, das Kind, das Licht, München 1964, s. 167.
61 E b e r 1 e i n, Deutsche Maler, op. cit., s. 121.
62 T r a e g e r, op. cit., s. 167 n.
63 S. W a e t z o 1 d t, Philipp Otto Runges „Vier Zeiten”, (dys.) Hamburg 1951,
1951, s. 162, za: T r a e g e r, op. cit., s. 162; por. M. J. v. Minc kwit z, Venus
und Maria, Der Oberschlesier, ,17, 1935, s. 443 nn.; por. też A. Weihe, Der junge
Eichendorj und Novalis’ Naturpanteismus, Berlin 1939, s. 53 nn.
64 Na popularność kultu maryjnego w literaturze niemieckiej początku wieku
19. zwraca uwagę W. Frühwald, Romantik —im Spannungs-Feld von Kunstglau-
be, (referat wprowadzający) Mythologie und Theologie II, [w:] Romantik in Deutsch-
loading ...