Instytut Historii Sztuki <Posen> [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 3.1986

Seite: 113
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1986/0147
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
AUTONOMIA, SYMBOL, UTOPIA

113

We wszystkich opisanych wyżej poglądach widać, że to co nazywamy
Istotą Bytu jest ukryte oraz, że struktura istnienia — pomijając przy-
kład ostatni — polega na jedności przeciwieństw, na łączeniu antynomii.
We wszystkich przypadkach wreszcie, rola filozofa utożsamiona jest —
jeśli chodzi o cel postępowania, nie o rpetody — z rolą artysty. Zadaniem
obu bowiem jest dotarcie do punktu, w którym dualizm staje się jedno-
ścią, dotarcie do jądra uniwersum, do absolutu. Wszyscy wymienieni
twórcy odrzucali w swej sztuce prowizoryczny porządek rzeczy, kieru-
jąc ją ku porządkowi wiecznemu, ponadczasowej organizacji Kosmosu.
Sztuka zatem w tych wypadkach pełniła swoistego rodzaju funkcję po-
znawczą. Eliminując ze swego obszaru przypadkowość zewnętrznego wy-
glądu świata, kopiowanie natury, docierała do Istoty Bytu. Stąd też Mon-
drian nazywał neoplastycyzm „realizmem abstrakcyjnym”; „realizmem”,
gdyż jego obrazy eksponowały rzeczywistość, „abstrakcyjnym”, gdyż
eksponowały rzeczywistość prawdziwą, ukrytą pod powierzchnią ze-
wnętrzności i indywidualizmu. Z kolei jeden z krytyków teorii Malewi-
cza stwierdził: „suprematyzm jest objawieniem przez malarstwo niezgłę-
bionego bytu” 9. Warto w tym miejscu wyraźnie podkreślić, że we wszy-
stkich przypadkach ową metafizyczną funkcję obraz mógł pełnić jedynie
dzięki zabiegom puryfikacyjnym, dzięki sprowadzeniu płaszczyzny ma-
larskiej do jej podstaw, do plastycznych praw konstrukcji.
Wśród omawianych artystów nie było jednak zgody w sprawie ewen-
tualnej obecności przedmiotu w obrazie, zarówno jeśli chodzi o prak-
tyczne realizacje malarskie, jak rozważania teoretyczne. Przeciwko powo-
ływaniu przedmiotu zdecydowanie wypowiadali się Mondrian i Malewicz.
Pierwszy z nich pisał, iż pryncypia świata można oddać wyłącznie za po-
mocą pryncypiów sztuki: płaszczyzny, koloru, linii. Zatem aby dotrzeć
do prawdy w stanie „czystym”, malarstwo musi posługiwać się tylko
czystymi wartościami plastycznymi; prawda powszechna i jedyna może
być wyrażona jedynie poprzez napięcie form, intensywność barwy, har-
monię etc. 10 Podobnie Malewicz utrzymuje, iż twórczość naturalistyczna
nie może dotrzeć do jądra Uniwersum. Jest bowiem sztuką świata „mięsa
i kości”, świata „zielonego”. Nawet futuryzm jako nowa sztuka ewokują-
ca nową kulturę — kulturę „żelaza” — nie dociera do Absolutu, gdyż
eksponuje ruch, a więc zjawisko powierzchniowe a nie istotne. Ruch
bowiem jest jedynie iluzją, fikcją. Istota to bezruch i trwanie. Dopiero —
zdaniem rosyjskiego artysty — suprematyzm jako sztuka czysta, całko-
wicie bezprzedmiotowa, będzie mógł ewokować zasadę Uniwersum u.
9 J. C. Marcade, An Approach to the Writings of Malevich, Soviet Union,
t. V, cz. 2, 1978 (specjalny numer poświęcony w całości Male wieżowi), s. 230.
10 P. Mondrian, Neoplasticism..., op. cit., s. 49.
11 Na temat różnych formuł sztuki dawnej i nowej oraz ich stosunku do ab-

8 Artium Quaestiones
loading ...