Instytut Historii Sztuki <Posen> [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 3.1986

Seite: 152
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1986/0186
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
152

M. BRYL

obecnie w całej rozciągłości z ogórkowego czasu, wolą pójść w zieleń na ławeczkę
lub do Puszczykowa” 64.
W świadomości członków grupy silnie zakorzeniony musiał być „żal”
do środowiska poznańskiego. Dał on o sobie znać w komunikacie infor-
mującym o utracie pawilonu:
„Grupa art.-piast. »Swit«, która w ciągu trzech ostatnich lat, przy ogromnym
nakładzie energii i mimo niejednokrotnie trudności sprowadzenia obcych wystaw
zdołała urządzić cały szereg pierwszorzędnych wystaw i tym samym pokazać mia-
stu naszemu dorobek artystyczny Polski, wobec zbyt małego zainteresowania się
szerszego ogółu działalnością grupy, zlikwidowała swój salon wystawowy w Ogro-
dzie Zoologicznym” 65.
Utrata lokalu musiała stanowić dla grupy nie tylko poważny cios pre-
stiżowy, ale wręcz utratę tożsamości. Z wielofunkcyjnej instytucji pre-
tendującej do pierwszeństwa na wielu płaszczyznach zredukowany został
„Świt” do instytucji — formy obrony interesów zawodowych artystów,
której racja bytu wyczerpywała się na umożliwieniu członkom wysta-
wiania razem, zwiększeniu siły przebicia. Zresztą po utracie pawilonu,
urządzając swe wystawy grupowe w TPSP, „Świtowcy” oswoili się z tą
instytucją na tyle, że wykorzystywali ją indywidualnie dla zwiększenia
ekspansji osobistej. I tak np. po grupowej ekspozycji w 1924 roku w
TPSP obejrzeć można było prace Jagmina i Roguskiego. W prasie czy-
tamy:
,,Z rzeźbiarzy miejscowych wystawił tylko jeden St. Jagmin (. . .). Jest to wszak-
że jakby pokłosie z ostatniej wystawy grupy „Swit” (■ ..). Takimże też pokłosiem
nazwać można kilka prac malarskich W. Roguskiego (...)”60.
W poprzednim okresie członkowie grupy prezentowali swe prace wy-
łącznie w „Świcie”, nigdy nie uczestniczyli w zbiorowych Salonach TPSP
czy Stowarzyszenia Artystów. Po utracie pawilonu artyści mieli świa-
domość wyłącznie zawodowo-towarzyskiego charakteru więzi grupowej.
Silna dotąd wewnętrzna funkcja integracyjna grupy, oparta teraz przede
wszystkim na więzi towarzyskiej, słabła coraz bardziej. Hilary Majkow-
ski, z perspektywy 10 lat pisał, że grupa „rozpadła się wskutek we-
wnętrznych tarć”67. Zapewne chodziło mu o opisywany przez Jagmina
konflikt z Roguskim:

64 Kurier Poznański 1925, nr 141.
05 Kurier Poznański 1924, nr 55.
66 Sztuka i Artysta 1924, nr 6.
67 H. Majkowski, O sztuce plastycznej w Poznaniu w czasach poprzedzają-
cych wojną światową aż po dzień dzisiejszy, Kronika Miasta Poznania, 1938, s. 200 -
- 220.
loading ...