Instytut Historii Sztuki <Posen>   [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 5.1991

Seite: 68
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: i
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1991/0090
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
68

W. SUCHOCKI

Tło, dotąd nie przyciągające uwagi choć wciąż obecne, powiemy:
milcząco, jako odniesienie szarży, bez którego nie byłaby tym, czym
jest, na koniec samo staje się przedmiotem obserwacji i namysłu jako
całość. O jego uzależnieniu od szarży była już mowa. Zupełnie inaczej
odnosi się też ono do granic pola obrazowego. Jest mianowicie ,,bez-
graniczne"; jakkolwiek przedstawienie nie jest w szczegółach uchwyt-
ne, nie ma wątpliwości, że to, co mieści się w kadrze jest tylko
wycinkiem. Słabo wyartykułowane lecz przecież całościowe zorganizo-
wanie tła nie dopuszcza do widocznego uwikłania w grę z czynnikami
pola, do powstania napięć wyraźnie komplikujących niezakłócone
rozpościeranie się ku brzegom, co oznacza — poza nie. Brzeg pola,
stanowiący nieprzekraczalną granicę dla szarży, nie jest nią dla tła.
Dopełnienia przestrzeni obrazu, powołanej sposobem ukształtowania
szarży, tło dokonuje przede wszystkim kolorem. Czerwonawy brąz,
najcieplejszy ton, jaki się w nim pojawia, pokrywa górną część obrazu
i nachyla ją ku przodowi, dając przestrzeni sklepienie. Pasmo to opada
lekkim ukosem w prawo, ponad tumanem unoszącym się nad miejscem,
gdzie znika szarża. Po lewej stronie przedłużone jest w dół wyłaniającą
się znad wirującej, szarawej kurzawy kulisą skalną.
Pora wyprowadzić choćby najważniejsze współzależności ze sfery
tyle podstawowej, co najoporniej poddającej się opisaniu — kolorystyki
obrazu. Do najważniejszych jej cech należy, jak się wydaje, najpierw
to, co nazwiemy tonalnością, dalej — dość wąski zestaw użytych
pigmentów, wreszcie — związek koloru ze światłem i materialnością
farby. Mówiąc o tonacji barwnej mamy zazwyczaj na myśli wyraźną
przewagę zespołu pokrewnych tonów; w tym ilościowym sensie można
tonację obrazu określić jako brązową i ciepłą. Brązy to rozmaite,
od ciemnych, skłaniających się ku czerni bądź czerwieni, do jasnych,
dążących ku żółcieni i bieli bądź przechodzących w szarość. Ze
względu na rodzaj pigmentu są to w całości, jak się wydaje, tzw.
ziemie — sjeny, ugry.
Ale tonalność to nie jednobarwność. Szarża działa przecież barwnoś-
cią, a barwność ta ma ważny udział w ,.naturalności" obrazu. Jeśli brąz
miałby być podstawą jego barwnej budowy, to nie ze względu na
wyłączność czy choćby ilościową przewagę, lecz ze względu na zespół
barwnych współzależności, który tak określa jego charakter. Swą rolę
,,toniki" ujawnia tak jak tamta — w akordzie, w melodii. Jej jakość
bierze się ze współbrzmienia z tonami oddalonymi, dążącymi do usa-
modzielnienia czy modulacji, które w kadencji współbrzmią z tonami
wiodącymi do toniki, a w melodii budują napięcia określone przez stałą
obecność tej podstawy, choćby sama długo nie zadźwięczała. Tak i tu
dla jakości zestroju niezbędne są czerwienie i błękity, czernie i biele,
loading ...