Instytut Historii Sztuki <Posen> [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 5.1991

Seite: 115
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1991/0145
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
PRAWDA A INNE KULTURY

115

dzenia. W pierwszym z nich dopuszczalne jest stosowanie różnych
heurystycznych tricków, łącznie z wyobrażeniem sobie, że jest się
piętnasto wiecznym Włochem, lub nawet samym Piero della Francesco, co
wymaga, tak dalece jak to tylko możliwe, wyparcia się własnej wiedzy
i pojęć oraz przyswojenia składników innej kultury. Zabieg taki prowadzić
może do spostrzeżeń i intuicji, które z kolei wpływają na samo wyjaśnianie.
Co więcej, nie ma żadnego powodu dla którego należałoby takie podejście
przemilczeć; przeciwnie, wydaje się, że trzeba brać je szeroko pod uwagę.
W pewnym momencie nie sposób jednak uniknąć przedłożenia wyjaśnień
podlegających weryfikacji i ocenie według naszych własych kryteriów,
zewnętrznych w stosunku do mentalnego universum przedmiotu badań.
W przeciwnym razie, my sami stracilibyśmy do niego dostęp, warunkujący
badanie i ocenę. Nie wyjaśniamy bowiem Piera Pierowi, lecz sobie samym.
A więc zrekonstruowane elementy kultury Piera della Francesca będą
skrupulatnie rozpatrywane z zewnętrznego wobec niej punktu widze-
nia. Wszelkie uzyskane i przedstawione przeze mnie informacje doty-
czące oczekiwań związanych z malowidłami ołtarzowymi lub zaintere-
sowań pewnymi gałęziami matematyki oraz pojęciem przyczyny wyni-
kają z wiedzy o świecie Piera, którą dysponuje obserwator, a nie
uczestnik. Jest ona z natury rzeczy przybliżona, nazbyt dosłowna
i nieuwewnętrzniona. Pociąga to za sobą podkreślenie pewnych aspek-
tów jego kultury w sposób, w jaki on sam by tego nie uczynił. Wydobyte
przeze mnie akcenty wynikają z porównań, jakich dokonuję z innymi
kulturami, a zwłaszcza z moją własną. Zwracam uwagę na to, co wydaje
się odmienne lub szczególne, podczas gdy Piero przywiązywałby zapew-
ne wagę do całkiem innych spraw.
Najważniejszy jednak jest fakt, iż spostrzeżenia moje nie pozostają
w zawieszeniu, lecz przeciwnie, odnoszą się do Chrztu. Chrystusa.
Rozpocząłem swój wywód od uwagi, że to, co możemy stwierdzić
w trakcie krytycznego wnioskowania nabiera znaczenia i precyzji
dopiero w kontekście wzajemnej zależności między używanymi przez
nas słowami a danymi dziełami sztuki. Jeśli wszakże nasze własne
pojęcia bywają niekiedy uproszczone, sztywne i niedopasowane, obraz
zawsze ujawnia stan wiedzy uczestnika, złożonej, elastycznej i bezpo-
średniej. Jakkolwiek przyznać trzeba, iż zewnętrzna analiza pojęć
kultury artysty, podejmowanych przez niego ,,problemów" czy ,,inten-
cji" tworzonych przedmiotów nacechowana jest nieuchronnie powierz-
chownością, być może wartość jej wzrośnie w chwili, kiedy odniesiemy
ją bezpośrednio do Chrztu Chrystusa, szczególnego wytworu działalno-
ści wtajemniczonego uczestnika. A więc radośnie godząc się na rolę
obserwatora w odniesieniu do własnych przemyśleń i twierdzeń na
temat intencji obrazu, przystąpmy do dalszych rozważań.
loading ...