Instytut Historii Sztuki <Posen>   [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 5.1991

Seite: 135
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: i
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1991/0173
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
PRAWDA A INNE KULTURY

135

ścią przypominające dorosłego człowieka. Trzy niewiele się wzajemnie
różniące wizerunki tego rodzaju przypuszczalnie zdominowałyby całość
obrazu, nie można też było wycofać ich na drugi plan bez jednoczesnego
osłabienia ich funkcji jako chóru. Możliwe było natomiast zgrupowanie
Aniołów w sposób bardziej zwarty, tak, aby drzewo z boku tworzyło
boczną niszę, a drzewo z tyłu stanowiło coś na kształt liściastego lub
siatkowego baldachimu służącego niegdyś jako zwieńczenie nisz. Od-
najdujemy tu pewną reminiscencję starej formy tryptyku.
Nadal jednak istniała konieczność zróżnicowania Aniołów i nadania
im większej lekkości, by nie sprawiały wrażenia przygnębiającej
i nieruchomej masy. Skłonność do ustanawiania związków między
Aniołami należała wprawdzie do ogólnych tendencji rozwojowych
sztuki połowy XV wieku, lecz dążenie do osiągnięcia niezbędnej
w tym celu lekkości nie wchodziło w istotny zakres twórczych po-
szukiwań Piera, to też można by się spodziewać, iż będzie on próbował
wykorzystywać dostępne już drogi uzyskiwania tego efektu. A zatem,
jednym ze źródeł inspiracji mogłyby być na przykład klasyczne
Gracje (il. 13), i w rzeczy samej, między obydwoma grupami zachodzi
niewątpliwe podobieństwo. Jest to źródło prawdopodobne, aczkolwiek
właśnie ze względu na zbyt oczywisty związek krytykowi stosującemu
metodę wnioskowania trudno zadowolić się takim rozwiązaniem.
Zanadto przypomina ono analizy ,.wpływów", przez co pozostawia
zbyt mało miejsca twórczej indywidualności samego Piera i cechom
jego stylu. Nie szukajmy więc czegoś, co przypominałoby z wyglądu
Anioły Piera, lecz co przetworzone przez malarza, mogłoby je właśnie
przypominać. Najlepiej byłoby zapewne znaleźć coś całkiem odmien-
nego, co jednak mogłoby, w trakcie rozwiązywania ogólniejszych
problemów związanych z obrazem, wywołać u Piera modyfikację
typowego sposobu malowania aniołów, tak, aby w rezultacie doszło
do pojawienia się Aniołów z Chrztu Chrystusa. Jeśli chodzi o pierwsze
znane fakty dotyczące kariery Piera, to wiemy, że w roku 1439
pracował on we Florencji jako asystent Domenica Veneziano.
Wówczas to odbywał się Sobór Florencki a także (U) Donatello
ukończył swą słynną Trybunę Śpiewaczą z niezwykłym fryzem przed-
stawiającym tańczące i śpiewające anioły — niektóre z nich (il. 14) miały
na sobie spływające z ramion szaty i wieńce. Trybuna ta była jednym
z największych dzieł sztuki lat trzydziestych XV wieku a zarazem
wzorem wizerunków nadzwyczaj ruchliwych aniołów. Zestawienie ich
z grupą Piera wydaje się absurdalne, gdyż stanowi wytłumaczenie
osobliwości dostatecznie odległe, aby odnosić się mogło zarówno do
szczególnych cech sztuki Piera jak i Donatella. Wyjaśnienie takie
zadowoli w pełni krytyka posługującego się indukcją, ponieważ pozwoli
loading ...