Instytut Historii Sztuki <Posen>   [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 10.2000

Seite: 276
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: i
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2000/0278
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
276

GEORGES DIDI-HUBERMAN

„sztuka” - w humanistycznym i akademickim znaczeniu - nie ma juz nie
do roboty i pozostawia miejsce dla czegos, co wynika raezej z antropologii
spojrzenia. Takie obrazy sg na ogôl wyrzucone z korpusu historii sztuki,
poniewaz sg przede wszystkim relikwiami i czynig wszystko, aby zatrzec
„manierg” lub po prostu rzemieslniczy charakter - ktôrego zrôdio, fatal-
nie tajemne, jesli mozna tak powiedziec, jest z pewnoscig niemozliwe do
odtworzenia: jak w rzeczy samej „przypisac” komus swigty Caiun, skoro
ten, kto go wykonal w XIV wieku, uczyniï wszystko, aby zatrzec slad swej
wlasnej rgki i oczywiscie slad wszelkiej ludzkiej „sztuki”? Historia obra-
zôw, oczywiscie, nie moze sig utozsamiac z historig artystôw - z tym,
z czym historia sztuki identyfïkuje sig zbyt czgsto. Nie moze rôwniez za-
dowolic sig rozwigzaniami ikonograficznymi, na tyle, o ile znaezenie i ge-
niusz - spoïeczny, religijny, estetyczny - obrazu mogg odsunge sig od in-
wencji form, po to aby zaproponowae spojrzeniu tylko skutecznosc
i misterium zburzonych form, pozostawiajgc slad wielkich zdarzen snio-
nych przez ludzi jako znaki ich losu. Historia sztuki tworzy zbyt czçsto
tylko historié przedmiotôw udanych i mozliwych, zdolnych do postçpu,
gloryfikujgcych wyglgd; nalezaïoby pomyslec historig przedmiotôw nie-
mozliwych i niewyobrazalnych form, zwiastujgcych inny los, krytykujg-
cych wyglgd.

Czy oznacza to odwrôcenie sig od obrazôw sztuki? Czy wcielenie bylo-
by niewspôhniernym zgdaniem w stosunku do srodkôw, do ktôrych sg
zdolne malarstwo i rzezba, tak bardzo oddane na Zachodzie „widzialne-
mu” imperatjw/owi nasladowania? Nie sgdzg. Skoro od poczgtku imponu-
jgcy dogmat wcielenia stanowi cos w rodzaju dramatu obrazu, albo przy-
najmniej pytanie wplecione w tkaning wyobrazalnego, to mozemy
przyjgc, ze historia „mozliwych przedmiotôw”, historia sztuki w tradycyj-
nym znaczeniu, zostanie doglgbnie przeniknigta przez energig dramatu
i pragnienia, ktôre wcielenie wladczo rozwija. Wyobrazam sobie historig
wiadczych i niezawislych wyjgtkôw, ktôra rozwinglaby kontrtemat wi-
dzialnego w melodii widzialnego, historiç. symptomatycznych nasilen -
„punktôw warstwy ochronnej”, piodnych momentôw silnego fantazmatu -
w ktôrej ulegiaby czgsciowo rozdarciu przestrzen wielkiej mimetycznej
tkaniny. Bylaby to historia granic przedstawienia, a bye moze nawet
przedstawienia tych granic przez samych artystôw, znanych lub niezna-
nych. Bylaby to historia symptomôw, gdzie przedstawienie ujawnia,
z czego jest zrobione, w chwili, gdy zgadza sig na obnazenie, na zawiesze-
nie i na ukazanie swego braku.

Pozostaje do wykonania kartografia tych symptomôw, zatarta przez
swoisty zbiôr arcydziel, do ktôrego nas od tak dawna przyzwyczaila hi-
storia Vasariego. Pomoze nam rozwingc tg kwestig nieco trywialny, ale
loading ...