Instytut Historii Sztuki <Posen>   [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 18.2007

Seite: 169
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: i
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2007/0171
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
WIDZĄCE OBRAZ. MOTYW POSTACI W TWÓRCZOŚCI EDWARDA HOPPERA

169

niecierpliwie wypatruje, nie zostało namalowane. Kobieta - wizualnie
„uwięziona" przez strukturę okna - zdana jest jedynie na owo oswoba-
dzające spojrzenie. Podążając za linią jej wzroku w prawo, natychmiast
napotykamy przeszkodę - framugę okna oraz ciemne, kontrastujące
z jaśniejącą resztą przedstawienia, skrzydło okiennicy. Znamienne, że
znajduje się ono pośrodku pola obrazowego, a kolejną przeszkodą dla
linii spojrzenia postaci jest już tylko prawa granica obrazu - tak, jakby
to właśnie owo „unerwienie" obrazuj w porozumieniu z ograniczeniem
obrazowej płaszczyzny, decydowało o sensie przedstawienia. Namalowa-
ne w centrum skrzydło okiennicy jest elementem sekwencji trzech wer-
tykalnych, ciemnych pasm, która rozpoczyna się przy lewej krawędzi
płótna. Umocowane w widzeniu płaszczyznowym, pozostają w napięciu
ze zorientowaną przestrzennie ścianą domu (znaczący jest również rady-
kalny kontrast architektury wprowadzającej spojrzenie w przestrzeń
i płaszczyznowo zorientowanej kompozycji krajobrazu po prawej stronie).
Następujące po sobie piony dynamizują kierunek spojrzenia kobiety
a jednocześnie, za sprawą ostatniej okiennicy, utrudniają jego przed-
ostanie się na drugą stronę pola. Owo obrazowe „siłowanie się" ze spoj-
rzeniem można również odnieść do sytuacji, gdy widz próbuje dostrzec
to, co nie zostało namalowane, zastanawia się, co też jest przedmiotem
spojrzenia postaci lub jakie nią powodują emocje. Tymczasem w obrazie
wszystko już zostało powiedziane, a postać ma nas skłaniać do uważniej-
szego przyjrzenia się elementom pozornie oczywistym, takim jak zajmu-
jący połowę płótna pasmowy krajobraz i zastanowienia, czy rzeczywiście
ma być on jedynie tłem dla linii spojrzenia kobiety, czy może jednak
czymś więcej.
Zarysowana powyżej relacja widza i postaci dotyczy także nieco in-
nych przedstawień, gdzie ukazana osoba również wyraźnie kieruje wzrok
ku czemuś, co, jeśli traktować obraz jako iluzję przestrzeni, nie jest do-
stępne spojrzeniu widza. Na przykład w Mieście górniczym ic Pensyiniu-
nii (1947) (il. 8), grabiący trawnik mężczyzna odrywa się od swego zaję-
cia i spogląda w lewoU łan Jeffrey pisze, iż zwraca się on w stronę
korytarza światła pomiędzy budynkamiU Jednak, jeśli podążymy za
jego wzrokiem, napotkamy niemożliwą do przekroczenia granicę jasności
i ciemnego pionu werandy domu po lewej stronie. Ten moment w obrazie
problematy żuje postulowaną przestrzeń pomiędzy dwoma budynkami:

44 Zob. R. Arnheim, PAe Potter of tAe Center. A Crndy o/" ConĄDOsPion ;n tAe JAsnaJ
Arts, Berkeley 1982, s. 107-112.
45 Levin zwraca uwagę na podobieństwo tej postaci do szkicu Hoppera wzorowanego
na Mężczyźnie z nrotyAę (1863) Milleta, zob. G. Levin, Edicard Hopper. An Andmate Bi-
prapAy, New York 1995, s. 397.
461. Jeffrey, op.cit., s. 13.
loading ...