Instytut Historii Sztuki <Posen>   [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 18.2007

Seite: 221
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: i
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2007/0223
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
MUZEUM LIBESIUNDA W BERLINIE

221

tem różnica stała się prototypem wszystkiego (O gru7?mćo/o^h). Według
Księgi Rodzaju (Biblii hebrajskiej) świat został stworzony właśnie przez
oddzielanie, rozróżnianie (cA/jhrence) jasności od ciemności, tj. dnia od
nocy itd. Także tradycja kabalistyczna uznawała rozróżnienie (cA/^eren-
ce) za aspekt przyczynowy wszelkiego stworzenia, a tym samym nada-
wała mu wymiar pozytywny. Tak więc podział, derridiańska dekonstruk-
cja, rozpad jest tu - mogłoby się zdawać - paradoksalnie, pozytywnym
aspektem stwarzania (coś musi się rozpaść, by powstało coś nowego).

KATEGORIA ESTETYCZNA. METONIMIA
Architekturę Libeskinda - bliskiego przyjaciela Derridy -
wielokrotnie utożsamiano z filozofią dekonstrukcji. Według Dianę Gir-
rardo „architektura powstająca pod sztandarem dekonstruktywizmu,
stara się za pomocą środków formalnych objąć pojęcia fragmentacji, roz-
proszenia i nieciągłości"^. Należy jednak znów rozróżnić aspekt efektu
rozdzielenia od samego procesu rozróżniania. Dekonstrukcja architek-
tury dotyczy właśnie procesu i ma świadczyć o „przekraczaniu zwycza-
jowych granic w oprawie architektonicznej, poprzez (...) np. fragmen-
tyzację powierzchni i wprowadzanie projektów operujących różnymi
materiałami, manifestując ich odmienność od przylegających budyń-
ków"5i (il. 1). I rzeczywiście, struktura cynkowej, kanciastej budowli Li-
beskinda jest zaprzeczeniem i kontrapunktem sąsiedniego gmachu baro-
kowego pałacyku. Logika tektoniczna owej blaszanej konstrukcji (il. 1,
12, 14) sprawia wrażenie przechylenia budynku, odchylenia od pionu
(jakby kołyszącej się w konwulsjach, lub wyłaniającej z ziemi). Ow brak
statyczności, ładu i równowagi pionu z poziomem jest wymownym prze-
ciwieństwem hierarchii, harmonii i rytmiki, a nawet dostojności charak-
teryzującej sąsiedni pałacyk. Dekonstrukcja „powierza architektowi swo-
bodę i pełną odpowiedzialność za projektowanie"^. Według Eisenmana
i innych architektów dekonstruktywizmu, celem (powołaniem) budowni-
czych jest wyrażanie własnej interpretacji „ducha czasu" (Zeitgeistu) za
pomocą określonych strategii firmalnych. Określenie „ducha czasu" - jak
dodaje Eisenman - nadaje procesowi projektowania aury tajemnicy i wy-
posaża architekta w mistrzowską władzęW Taką właśnie władzę i mi-
styczne natchnienie w Księdze Wyjścia (30,1-5) otrzymał Becalel, pierw -
5° D. Girrardo, ArcAńeA^Mra po nrocfernizmie, Toruń 1999, s. 36.
Ibidem, s. 35.
Ibidem, s. 33.
53 Ibidem, s. 40.
loading ...