Instytut Historii Sztuki <Posen>   [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 20.2009

Seite: 42
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: i
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2009/0046
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
42

MARIUSZ BRYL

nia, znajomych, profesji etc., tak też żaden obraz nie chciałby być podda-
wany analizie kontekstowej czy komparatystycznej, by dopiero w ich wy-
niku, po dokonaniu obrachunku różnic i podobieństw, zostać uznanym
w swojej indywidualności.
Ważna dla wszystkich obrazów zasugerowana tu perspektywa antro-
poontologiczna, która uwrażliwia na to, czego obrazy prymarnie chcą
i tym samym uświadamia nam uprzedmiotawiający charakter wielu na-
szych aktywności podejmowanych względem obrazów, nabiera szczegól-
nego znaczenia w odniesieniu do obrazów kwalifikowanych artystycznie,
tj. dzieł sztuki. Dotyka bowiem ich istotowego ustrojenia — wskazując na
uprzedmiotawiający charakter historii sztuki jako nauki. Przy czym, tak
jak jest wiele sposobów, na które można uprzedmiotowić człowieka, tak
też obrazy wystawione są na niezliczone - niekiedy niezwykle wyrafino-
wane i zakamuflowane - praktyki uprzedmiotawiające. Historia sztuki
powinna być miejscem oporu wobec tego rodzaju praktyk, tym bardziej że
istnieje skala, którą można mierzyć stopień owego oporuk Skalę tę usta-
nowiła egzystencjalna hermeneutyka Brötjego. Jej radykalizm w nie-
uprzedmiotawianiu dzieł sztuki można porównać do radykalizmu wspo-
mnianego przez Sławińskiego rozwiązania Mackiewicza: dalej już pójść
nie można. Ale właśnie dopiero dzięki istnieniu tego ekstremum właści-
wego sensu nabierają wszelkie inne akty - a jest ich naprawdę wiele
(M. Foucault, M. Fried, M. Imdahl, W. Juszczak i wielu innych) - oporu
wobec negacji istotowej różnicy między, jak ujął to Foucault, „przestrze-
nią, w której patrzymy i przestrzenią, w której mówimy".

^ Inspiracją dla tego końcowego fragmentu była wypowiedź Janusza Sławińskiego
w filmie poświęconym najwybitniejszemu polskiemu pisarzowi XX wieku Józefowi Mac-
kiewiczowi: „Mackiewicz przemyślał do samego końca (...) sytuację człowieka znajdującego
się w systemie komunistycznym. Jeden z bohaterów jego powieści (...) Drogo JoniAąd
powiada, że do komunistów należy po prostu strzelać. Przy czym to nie znaczy, że Mackie-
wicz by strzelał do komunistów, tylko że on w drodze (...) pewnego myślenia o mechani-
zmach tego systemu doszedł do pewnego krańca (...) i w ten sposób jakiekolwiek już wtedy
inne formy oporu wobec komunizmu nabierają jakiegoś sensu, bo one są już umieszczone
na jakiejś skali. Oczywiście ten punkt, który osiąga w swoim myśleniu Mackiewicz jest
punktem skrajnym, ale po to aby w ogóle mogła istnieć, jakakolwiek krytyka, czy jakikol-
wiek sprzeciw wobec sowietyzmu czy komunizmu, to musi istnieć to jakieś możliwe eks-
tremum. I Mackiewicz nie waha się dojść do tego ekstremum. Ale dlatego właśnie oświetla
drogę innym" (ścieżka dźwiękowa filmu Roberta Kaczmarka pt. Jedynie praiedct yesf eie-
Aawa [odcinek III]: 1996).
loading ...