Instytut Historii Sztuki <Posen>   [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 20.2009

Seite: 138
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: i
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2009/0142
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
138

PIOTR JUSZKIEWICZ

- i za pomocą popkulturowo-propagandowej papki (ideologizowanej
czasem jako walka z zachodnim kiczem) i za pomocą mechanizmów
autocenzury napędzanej lękami o utratę statns ąno lub rzeczywistymi za-
grożeniami wolności, życia i zdrowia^, a także za pomocą środków opera-
cyjnych pozostających w gestii podstawowej struktury władzy w komuni-
stycznym państwie, a mianowicie tajnych służb.
Ta ostatnia kwestia wyraźnie zarysowuje się w wydanej niedawno
książce Joanny Siedleckiej: Krypiom/n BryAo. Bezpieka iro&ec BferoTÓMd,
która opisuje agenturalną przeszłość wielu znanych członków polskiego
środowiska literackiego. Przeanalizowane i przytaczane dokumenty prze-
chowywane dziś w Instytucie Pamięci Narodowej przynoszą dziś wiedzę,
wobec której każdy historyk sztuki czy szerzej kultury artystycznej
w PRL nie może przejść obojętnie. Nie chodzi tu bowiem jedynie o akt
moralnej sprawiedliwości, ale o ujawnienie jednego z mechanizmów ma-
nipulowania artystycznym życiem, decyzjami twórczymi, artystycznymi
hierarchiami, czy wręcz tworzenia artystycznych faktów. Ten ostatni,
może najbardziej zaskakujący element książki Siedleckiej, pokazany zo-
stał na przykładzie związków niezmiernie cenionego w latach PRL wśród
krytyków polskich i zagranicznych Andrzeja Kuśniewicza - rozpracowu-
jącego środowisko literackie przez blisko 20 lat. W świetle dokumentów
publikowanych przez Siedlecką okazuje się, że Kuśniewicz nie tylko do-
nosił SB na kolegów i przyjaciół, pobierając za to regularne wynagrodze-
nie, nie tylko doradzał, w jaki sposób pacyfikować nastroje polityczne,
uciszać niewygodne osoby (np. sugerując odebranie prawa do leczenia
w klinice rządowej opozycyjnie nastawionemu wobec władzy choremu
Janowi Józefowi Lipskiemu), ale że stał się przedmiotem pewnej gry ope-
racyjnej. Otóż SB, chcąc zapewnić odpowiedni autorytet artystyczny
Kuśniewiczowi, ułatwiający infiltrację środowiska i zarazem w jeszcze
jeden sposób nagrodzić posłusznego agenta, przeznaczyło olbrzymią wów-
czas dla zwykłego obywatela kwotę 150 000 $ na tłumaczenia, dotacje dla
wydawnictw zagranicznych, które podjęły się publikacji książek Kuśnie-
wicza i honoraria dla recenzentów liczących się paryskich pism w zamian
za ich przychylną opinię. Stworzona w ten sposób wielkość Kuśniewicza
nie przetrwała systemowej zmiany, boom na jego książki (również w Pol-
sce), minął, jak pisze Siedlecka, wraz z wyczerpaniem się możliwości dal-
szego finansowania jego kariery.
Ten jeden tylko niewielki przykład pokazuje, że dokumenty IPN
stopniowo ujawniane w niezmiernie rzadkich, z powodu środowiskowych
presji, historycznych badaniach zawierają materiał nie tylko dla history-

s J. Siedlecka, OMaira. Losy pisarzy repres/oaoioaaycA, Warszawa 2005.
? Eadem, Ærypioaim„iiry^a" Bezpieka wo&ec Bieraidm, Warszawa 2008.
loading ...