Instytut Historii Sztuki <Posen> [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 20.2009

Seite: 189
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2009/0193
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
MIĘDZY ERGONEMI PAEERGONEM - ROZSIEW ZNACZEŃ, KONTROLA I ZMORA INTENCJI

189

Tym właściwym kulturowo dopełnieniem okazał się gwałt. Przemieszcze-
nie tancerza z gayowskiego baru do galerii dokonane przez Gonzaleza-
-Torresa okazało się mieć siłę polityczną. Samozwańcza tancerka w barze
miała najwidoczniej inne znaczenie, gdyż utknęła tam na dobre. Odwaga
i wolność Sarah Tobias służyć muszą patriarchalnemu społeczeństwu
i okazuje się, niezwykle drastycznie, że normy społeczne przewidują
w takich przypadkach konkretne wędzidło - uległość mężczyźnie i gwałt.
Kobieca seksualność, uratowana i wyzwolona od strachu dzięki pigułce
antykoncepcyjnej (pozwolę sobie na esencjonalizm), szuka swojej ducho-
wości, której nie znajduje we wzorcach subordynacji ani w „wyzwoleń-
czej" pikanterii. W wydanej niedawno książce (W&rzym^t Ewy Toniak,
w której autorka śledzi, jak faktycznie dokonywało się „dowartościowa-
nie" kobiet przez socrealizm, wnioski są nader smutne: nie tylko „wy-
zwolenie" kobiet było pozorne, ale patriarchalne wzorce okazały się na
tyle trwałe, że dominują w pozornie radykalnej sztuce kobiet we współ-
czesnej, postkomunistycznej Polsce. W ten sposób osobista wolność po raz
kolejny staje się prowokacją i czymś, na co nie ma miejsca w przestrzeni
publicznej. Aktywistyczny podmiot sztuki Anny Baumgart zajmuje tra-
dycyjne miejsce ofiary, Zofii Kulik - szuka odwetu, dążąc do przejęcia
całkowitej władzy, będąc jednocześnie strażniczką porządku, także Kata-
rzyna Kozyra poniosła klęskę w „dawaniu głosu" kobiecie. Pojawia się
sadomasochizm, przemoc, ofiara, ciągłe demony polskiej kultury, w któ-
rych kobiecej inności odmówiono prawa do istnienia, a trwałość opresji
przejawia się w strukturach myślenia wbrew przełomowi politycznemu.
Totalitarna przemoc - diagnozuje Toniak - ma ciągle nad nami władzę,
nawet gdy pojawia się jako karykatur a'k
Gdy poprzez Gonzaleza-Torresa spojrzymy retroaktywnie na „bez-
wstydną" ko/i.s'M/?7.pcy/'nu Natalii Lach-Lachowicz, potwierdzi się
jedynie diagnoza zależności od tego, co falliczne. Klęska! Gdy jednak po-
patrzymy na słynne zdjęcie nagiej Lyndy Benglis z „Artiorum" z 1974
roku, zrozumiemy, co miała na myśli Lucy Lippard, pisząc, że pokazała
się jako „kobieta z wszystkim - wszystkim potrzebnym by To Zrobić^",
nie potrzebująca pomocy, kontroli, sprowadzenia na właściwą drogę: nie
jest ani bezsilną ofiarą, ani żyjącym odbitym czy cudzym życiem blusz-
czem, ani ziejącą chęcią odwetu erynią. „Pokraczna godność ofiar" - tak
o tzw. debilnych dzieciach, bohaterach fotografii Lewisa H. Hine'a wyra-
ziła się Susan Sontagik Wydaje się że tancerz go-go, znieruchomiałe
i? E. Toniak, OZArzymAZ. PoAZety i socreaZizm, Kraków 2008.
is Cytat za: I. Sandler, Art Zn tAe Postmodern Era: Prom tAe Pate 1960s to tAe PotrZy
1990s, WestView Press 1996.
is S. Sontag, O /otograftt, przeł. S. Magala, Wydawnictwo Artystyczne i Filmowe,
Warszawa 1986, s. 132.
loading ...