Instytut Historii Sztuki <Posen>   [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 20.2009

Seite: 250
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: i
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2009/0254
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
250

WOJCIECH SUCHOCKI

i zachowania w całości. Bywa odnoszone do życia, godności i honoru, jeśli
uda się przed czymś ustrzec, nie ponieść uszczerbku. I jeszcze taki oto,
podawany przez słownik, zastanawiający przykład: praca o boto wspóine-
go do&rayaAo ocaienie w dniacA acisAa i niedoii.
Ale jest coś tyle nieuchwytnego, ile najważniejszego, najczulszego
w samym słowie, w jego brzmieniu, w jego rdzeniu. Choćby to niepozorne
„o", od którego się zaczyna i które obejmuje je całe, a raczej pozwala
ogarnąć objęciem tego, kto je wypowiada i ku czemu się zwraca. Otacza
opieką, oprawą, opończą, otuchą; o-cala - to niby to samo, co zachowuje
w całości, a przecież możemy to poczuć, nawet po tej wykładni, dopiero
powracając do słowa i tylko do niego.
Lecz tym, co ocala, nie jest piękno; uwierzyliśmy, że nie - a więc wia-
ra w tę jego możność istniała. Została podważona, bo uwierzyliśmy ko-
muś, czemuś, wobec czegoś. Podano nam to do wierzenia. Daliśmy się
przekonać. Ustąpiliśmy. Pozostał jakiś żal, złożony, po szkodzie, w poczu-
ciu nadmiernej łatwości, z jaką na to przystaliśmy. Zdanie Poety mówi,
że piękno utraciło wagę, bo pono nie spełnia tego, czego po nim oczekiwa-
no, ale też - że zostaje uznane za zbędne wraz z tym, co miało czynić.
Piękno nie czyni nawet tego, za co było cenione, ale to nie znaczy, że było
za co je cenić. Nie ma potrzeby ocalenia, bo nie ma niebezpieczeństwa,
albo jest takie, przed którym piękno nie uchroni, albo - tego, przed któ-
rym chroni, nie dostrzega się. Jeżeli piękno nie ocala, to znaczy, że nie
pojmujemy, co to znaczy być ocalonym, to znaczy, że nie dostrzegamy
niebezpieczeństwa. Jakie niebezpieczeństwo nie jest dostrzegane? Może -
zgody na bezistocie; mówi wszak Myśliciel: BatnneA nic tyiAo wydziera
niebezpieczeństwa, ratować oznacza właściwie.* wyzwoiić istotę czegoś.
W taki stan rzeczy co do stosunku piękna do ocalenia - uwierzyliśmy.
Uwierzyliśmy zbyt łatwo. Okazaliśmy łatwo-wierność. Zrobiliśmy z wiarą
coś, co według Poety jest sprzeczne z jej istotą, bowiem jeśli o niej mówi,
to zaiste nie w związku z czymkolwiek łatwym. Czegośmy nie pojęli, sko-
ro wiatr rozlania?, że aby nap?'awdę cierpieć, trzeba być wiernym? Wiara,
wierność, to dopiero otwarcie drogi, dostępu ku czemuś - czego zaiste
trudno pożądać; czego, wydaje się oczywiste, chcielibyśmy uniknąć. Więc
może dlatego przyszło łatwo. Ale może też bez tego, czego unikamy, nie
może przyjść ocalenie - bo utracimy tym samym dostęp do całości, bo
czegoś zabraknie - tego właśnie. Zaś przykłady tej wierności, cichej, nie-
pozornej, pokornej, Poeta znajduje nie u ludzi, to na Aoniec wierność rze-
czy otwiera nam oczy. To znaczy - otwieramy je, odnajdując w rzeczach
to, co tak przychodzi nazwać. Odnajdując zaś w sobie - jesteśmy gotowi
do drogi. Bądź wierny / Adź — to, zdaje się, pamiętamy, więc może i to:
ocaiateś nie po to aby żyć / masz mato czasa trzeba (tac świadectwo. Oca-
lenie dla świadectwa, ważniejszego od życia, czy też - usprawiedliwiają-
loading ...