Instytut Historii Sztuki <Posen>   [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 21.2010

Seite: 101
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: i
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2010/0103
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
„OBRAZ O KRĄŻENIU OBRAZÓW": JASTRZęB/E NOCY EDWARDA HOPPERA

101

ter T*absónJa7*za, Travis, obserwuje Nowy Jork z okien taksówki, tak jak
my z dystansu zaglądamy do baru, by stanąć przed możliwością (z której
on korzysta) wkroczenia do wnętrza i dokonania jakiegoś desperackiego,
katarktycznego, a jednocześnie niegodnego czymń! Obraz uruchamia
ukryte instynkty, przypomina o nich i trzyma widza w tej niemożliwej do
zrealizowania potencjalności, a erotyczna aura baru tworzy rysy na pu-
rytańskiej fasadzie kultury amerykańskiej. Zatem Jasńtzębm nocy to
Ameryka /mir nawiedzająca Amerykę dnia, optymistyczną i nowoczesną,
choć często rozczarowującą?*! W ten sposób Theisen odpowiada na pyta-
nie, które stanowi jedną z głównych przesłanek niniejszego tekstu: dla-
czego, mimo owej ponurej konotacyjnej aury, Jastrzębie nie przestają
fascynować? Choć wiele poczynionych w jego książce uwag natury ogól-
nej wydaje się słusznych, jej podstawową słabością jest niedostateczna
atencja dla obrazu jako specyficznej propozycji wizualnej. Theisen mnoży
interteksty i porównania, nie zwracając uwagi na to, jak miałaby się
zawiązywać relacja pomiędzy obrazem a przypisywanymi mu znacze-
niami: bez wahania stwierdza wątpliwe podobieństwa i zmierza ku in-
terpretacji poszerzającej tekstualne pole obrazu, pomijając przy tym wi-
zualne przesłanki interakcji pomiędzy obrazem i widzem, można by rzec,
obrazową infrastrukturę, która stanowi podstawę weryfikującą sieć kul-
turowo-historycznych skojarzeń ze względu na doświadczenie oglądowe.
Z kolei w analizie Becka wymiar intertekstualny jest całkowicie nie-
obecny. Przygląda się on Jastrzębiom nocy jako wyrażonej malarskimi
środkami wizji wielkiego miasta - miejsca alienacji jednostki, alegorycz-
nej ruiny jako Hoppera sposób uporania się z nielubianą przez niego,
postępującą nowoczesnością Nowego Jorku. Beck osadza sens obrazu
w specyficznym, współczesnym artyście historycznym okresie, a jedno-
cześnie, zgodnie z hermeneutycznym rozumieniem interpretacji dzieła
sztuki, uznaje możliwość współczesnej, ahistorycznej rekuperacji zna-
czeń dzieła. Lektura ta jawi się również jako rozwinięcie komentarzy
krytyków na temat odosobnienia zgromadzonych we wnętrzu baru po-
staci oraz konstytutywnych pęknięć w realizmie obrazów Hoppera??.
Postaci, pisze Beck, są zamknięte wewnątrz, określone przez struk-
turę pozbawionej drzwi wejściowych architektury. Siedząca przy barze
para jest razem, a jednocześnie osobno, na co wskazuje analogiczne uło-

69 Ibidem, s. 204.
7° Jak pisze Palmer, „Film noir (...) to odwrotność amerykańskiego snu" (idem, HcJ-
ćyRJOods DarA Ciagma.* PAg Anrgrican FJm, Noir, New York 1994, s. 6).
77 7i.ocy są tego rodzaju obrazem (...) w którym nastrój zostaje określony
tak definitywnie, że jest mało prawdopodobne, by widz zauważył decydujące o nim odchy-
lenia od prostego realizmu": J. Canaday, PAg So(o Voya^e o/* Edicarń Jfoppgr, A/ug7Yca7i
RgaPst, „Smithsonian" 11, 1980, s. 130.
loading ...