Instytut Historii Sztuki <Posen>   [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 21.2010

Seite: 104
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: i
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2010/0106
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
104

FILIP LIPIŃSKI

pion ramy podziałem okiennym. Z tej strony budynek baru zajmuje całą
wysokość płótna - wraz z oglądem w lewo zwęża się, a w widzeniu prze-
strzennym oddala od płaszczyzny poła. Powstaje wrażenie, że lewy kra-
niec baru oderwał się od odpowiadającej mu krawędzi obrazu, otwierając
widok na przestrzeń po lewej stronie płótna. Krawędź baru to jedyne
miejsce, w którym szyba zostaje zaakcentowana, niczym blizna po grani-
cy obrazu. Efekt zawiasowego ruchu implikuje „pierwotne" położenie
przeszklonego okna baru w miejscu obrazowej płaszczyznySi. Skośnie
skierowana w powstałą za sprawą owego ruchu przestrzeń elewacja baru
jest tam i - mocą śladu - tu, przy granicy pola. Powtórzenie płaszczyzny
w postaci szyby rozpiętej w czworoboku okna, a jednocześnie zwrotne
utożsamienie barowego okna z płaszczyzną obrazu tworzy dynamiczne
pole niewidocznych, lecz aktywnie wpływających na doświadczenie
wzrokowe napięć. Dzięki swej transparencji szyba umożliwia zjawianie
się tego, co za nią - zuraz z nią. W tym przypadku jawi się jako swoista
manifestacja hermeneutycznego sposobu pojmowania płaszczyzny jako
dyskretnej podstawy wydarzania się obrazu^. Z kolei obramowany w ten
sposób widok barowego wnętrza można odczytać jako indywidualne
przedstawienie: nie zwykły „obraz w obrazie", jakich wiele w tradycji
malarstwa, lecz obraz jako różnicujące powtórzenie obrazowej płaszczy-
zny warunkowane nakreśloną powyżej sytuacją oglądową. Powtórzone,
czyli poróżnione ze sobą samym okno/obraz rozluźnia w ten sposób
herme(neu)tyczne zamknięcie okna/baru/obrazu, otwiera się i ośmiela
spojrzenie widza do współudziału w nieuchronnej „zbrodni", nad którą
wydają się rozmyślać zgromadzone w barze postaci: zrzeczeniem się su-
werenności baru na rzecz innego.
Różnicę przestrzeni pomiędzy płaszczyznami pola i szyby zaznacza
fragment ulicy z zielonkawymi refleksami padającego z wnętrza baru
światła. To właśnie ów klin jawi się jako miejsce wizualizujące różnicę
pomiędzy płaszczyzną płótna - nieuchwytną podstawą lub punktem wyj-
ścia83 - a paradoksalną „płaszczyzną" baru. Widziane „z ukosa", trans-
si Podobna relacja pojawia się również w innych obrazach Hoppera; dobrym przykła-
dem sąApariameaiomce (1928).
82 Nawiązuję tu do hermeneutycznych koncepcji podkreślających wagę widzenia zo-
rientowanego na płaszczyznę, obecnego zarówno w ikonice Maksa Imdahla, jak i herme-
neutyce obrazu Gottfrieda Boehma. Najbardziej radykalne dowartościowanie płaszczyzny
pojawia się w koncepcji Michaela Brótjego, dla którego stanowi ona rodzaj wszechobecnej
i współobecnej z każdym elementem przedstawienia transcendentnej infrastruktury obra-
zu. Zob. idem, Der Bpiege/ der Fanst..., op. cit., s. 21.
83 Już zawsze poróżnioną, bowiem aby mogła się zamanifestować, musi przestać być
ze sobą tożsama; ponadto, jak pisze Deleuze, płótno nigdy nie jest puste, ponieważ już
zawsze pełne wirtualnie projektowanych przez artystę/widza pamięciowych klisz. Zob.
idem, Fraacis .Bacom FAe Logic o/Beasadon, London-New York 2005, s. 61.
loading ...