Instytut Historii Sztuki <Posen> [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 21.2010

Seite: 156
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2010/0158
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
156

EMILIA KIECKO

ogranicza się do tego tylko, aby umożliwiać skojarzenie owych audy-
toriów z jakimiś organellami komórkowymi. Abstrahując jednak od
samej organiczności formy tych jednostek mieszkaniowych, a także wy-
nikających po trosze z niej błędów w zakresie wzajemnych relacji wiel-
kości (np. audytorium ma mieć 200 metrów średnicy, przy czym sama
jednostka tylko 700), warto zwrócić uwagę na sam program funkcjonal-
ny. Zasadniczo nie odbiega on w rażący sposób od tego, który jest reali-
zowany przez przeciętne osiedla, jakie znamy - składają się nań przecież
budowle mieszkalne, pomieszczenia usługowe i audytorium (a więc ro-
dzaj „ośrodka kultury"). Brak tylko miejsc pracy, które „wyrzucone" zo-
stały na krańce miasta.
Całość funkcji zgrupowanych w jednostce osiedlowej Humanopolis
skupia się wokół mieszkania i spędzania czasu wolnego, rozumianego
jednakże jako w dużej mierze wypoczynek czynny. Przekonuje o tym
przeznaczenie pomieszczeń usługowych, w którym formy biernego wyko-
rzystywania czasu, jak usługi i odpoczynek, sąsiadują z aktywnymi: na-
radami i wykładami, a także centralne umieszczenie w obrębie jednostki
nadzwyczaj okazałego audytorium.
Tak duża rola przyznawana przez Głuszaka w projekcie Humanopo-
lis wypoczynkowi, wydaje się dość ściśle związana z rozpowszechnionymi
wśród zachodnich futurologów lat 60. prognozami znaczącego zwiększe-
nia się wolnego czasu, jakie nastąpić miało do końca XX wieku za spra-
wą rozwoju środków technicznych odciążających człowieka od konieczno-
ści pracy.
W krajach pozostających po wschodniej stronie „żelaznej kurtyny"
ten problem również był żywo dyskutowany. Nie zawsze przy tym w kon-
tekście, w jakim umieszcza go David Crowley. Pisze on bowiem, że za-
gadnienie „wolnego czasu" było jednym z głównych elementów futuro-
logii sńYc^c komunistycznej. „Wypoczynek" miałby bowiem ewokować
w czasach współczesnych marksistowskie „królestwo wolności"^.
Problem znaczenia przypisywanego wypoczynkowi, czy też „bez-
czynności" ma jednakże swoje głębsze korzenie kulturowe, do których
być może Głuszak również się odnosił. W starożytności (m.in. w społe-
czeństwie greckim) bezczynność (a więc nie bycie zmuszonym do pracy,
jak np. niewolnicy) była warunkiem umożliwiającym zdobywanie wy-
kształcenia, udzielanie się na polu spraw państwowych, a więc stawanie
się pełnoprawnym obywatelem^. Ten wątek z łatwością daje się odczytać

2? D. Crowley, ArcAPec/Mre cunA /Ae P/rąge o//Ag /AP/7*g 177 /Ag Peop/e s PepM&ńc ofPo-
/a7r<7, „The Journal of Architecture", nr 1/2009, s. 70 i n.
28 R. Sue, LeZsi/rg, (w:) TAa/nAAooA ofFAgwA PopM/a?' ĆAń/Mre, (red.) Pierre L. Horn,
Westport 1991, s. 114-117.
loading ...