Instytut Historii Sztuki <Posen>   [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 21.2010

Seite: 157
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: i
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2010/0159
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
JANA GAŁUSZKA „MIASTO SŁONECZNE - HUMANOPOLIS"

157

w organizacji jednostek mieszkaniowych Humanopolis - umieszczone
w każdej z nich pomieszczenia przeznaczone są przede wszystkim do
samokształcenia, istnieją w nich też sale do narad, a więc do uprawiania
„polityki".
Sugestie, jakie kryje w sobie program funkcjonalny jednostek miesz-
kaniowych, a także struktura całego miasta, pozwalają może na prze-
prowadzenie pewnego eksperymentu myślowego i zastanowienie się, jaki
byłby typ implikowanej przez nie społeczności, która mogłaby zamiesz-
kiwać Miasto Słoneczne. Odpowiedź na to pytanie może być jednak tylko
bardzo ogólna.
Jeżeli rozwój techniczny pozwalać miał na skrócenie godzin pracy
i wygospodarowanie czasu na różne formy aktywności wypoczynkowych,
to wydaje się, że społeczność ta stałaby na dość wysokim poziomie za-
awansowania technicznego i technologicznego. Przemawiać za tym może
też fakt, że wykorzystywane przez nią byłyby np. „stosy atomowe" (roz-
mieszczone na obwodzie Humanopolis), a do komunikacji - m.in. „traw-
latory". Byłaby to zapewne także społeczność demokratyczna, o czym
świadczą wzmiankowane już pomieszczenia do narad, a z drugiej strony
- zatomizowana, podzielona na zamknięte, autonomiczne jednostki osie-
dlowe. Przez swoją jednorodność i brak zhierarchizowania pod względem
przestrzennym, przekazywać mogą one z jednej strony obraz egalitary-
zmu, jaki zapewne ma panować wśród mieszkańców Miasta Słonecznego,
z drugiej zaś przywołują na myśl, może odległe, skojarzenia z ponurymi
wizjami społeczeństwa przyszłości snutymi przez rozmaitych dystopi-
stów, jak np. Huxley w jego Momym zuspaubaTy/n szczecie.
Nawiązując do tego, co powiedziane zostało tu już na temat pewnej
wiedzy, czy może „duchowych znaczeń", jakie mogłyby być przekazywane
przez budowlę Świątyni Zjednoczonego Ducha. Jeśli oddalimy od siebie
wszystkie zastrzeżenia, jakie forma tej budowli nieść może, a o których
już wspominaliśmy, to jak zostało to nadmienione, daje się z niej odczy-
tać pewne podstawowe sensy religijno-kosmologiczne i odnoszące się do
roli tradycji w życiu społeczności. To dość zachowawcze przesłanie sta-
nowić może dziwny kontrast dla „nowoczesnej" formy reszty miasta. Nie
wydaje się też ono przystające do społeczności, która korzysta z zaawan-
sowanej techniki, a dla niej stworzona została ta wizja miejska.
Owo pęknięcie da się jednakże wytłumaczyć jako celowe. Zainspi-
rowany m.in. twórczością^ Stanisława Lema, Głuszak żywo zaintere-
sowany był problematyką egzystencjalną i moralną, którą wywołał do-

29 Przede wszystkim książką Siuiuna Tec/mo/ogiae, której pierwsze wydanie miało
miejsce w 1964 roku.
loading ...