Instytut Historii Sztuki <Posen> [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 22.2011

Seite: 147
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2011/0149
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
SZTUKA W ZAŚCIANKU. O OBRAZOWEJ FUNKCJI FAUNA W MALARSTWIE J. MALCZEWSKIEGO 147

nymi łącznie z przedstawieniem, do niego nie należą, są względem
przedstawienia czymś nieosiągalnym i nieprzekraczalnym, i w tym sen-
sie - absolutnym. W kształtowaniu relacji przedstawienia (warstwy rze-
czowej dzieła) do granicy manifestuje się tak bliska Malczewskiemu,
wywodząca się z lektur teozoficznychs^, idea przekraczania tego, co
przedmiotowe i materialne: „(...) to nagłe przybliżenie głowy do brzegu
jest w pełni uprawnionym, sensownym wskazaniem na trwanie dziecka
w odniesieniu do tego, co absolutne. Odniesienie to nieuchronnie wów-
czas stwarza i uzasadnia introwertyczność dziecka, jego rozpamiętujące
spoglądanie w siebie, jego izolowanie się od świata"85.
Analogiczny związek postaci malarza z granicą obrazu obserwujemy
także w innym manifeście Malczewskiego - Me/ancAo/h z 1894 r. Wzrok
stojącego przed tym obrazem widza jest „ustawicznie sprowadzany po
falującym tłumie ludzi w tle i na pierwszym planie ku obrazowi na szta-
ludze, przed którym siedzi artysta. Przyczyną, która to wymusza, jest
formalna bliskość połączenia tego obrazu na sztaludze z lewym brzegiem
obrazu. (A więc podejście do ograniczenia obrazu jako «ramy okiennej» -
mimo której patrzymy na obiekty położone głębiej, a więc ze względu na
odległość w przestrzeni od niej oddzielone - jest wewnątrz obrazu dobit-
nie obalone.)"86. W obu programowych dziełach Malczewskiego odniesie-
nie postaci malarza do granicy pola obrazowego i w ten sposób określenie
jego zachowania jako powoływanie się na instancję absolutnego ma
istotne konsekwencje w ukształtowaniu dalszych partiiW
Także na obrazie relacja między tytułową postacią
a satyrem unaocznia przeciwstawne dążenia [il. 3]. Dzieło przedstawia,
skupionych przy prostokątnej cembrowinie i na tle pejzażu z zadrzewio-
nym wzgórzem, chłopczyka siedzącego na długim korycie, staruszkę za-
siadającą po prawej stronie, po lewej przykucniętego faunass, a w głębi
za cembrowiną stojącą kobietą. Chłopiec oraz staruszka są najprawdo-

84 Por. D. Kudelska, op. cit.
ss M. Brótje, op. cit., s. 38.
86 Ibidem, s. 41-42.
Ich rozpoznanie wymagałoby przytoczenia interpelacji w całości, gdyż „radykalnie
ostensywny (tj. skupiony na wskazywaniu na obrazowe stany rzeczy, które z definicji re-
alizowane są wyłącznie za pomocą oka) charakter tekstów Brótjego immunizuje je na
wszelkie próby streszczającego referowania. Należy je po prostu czytać in extenso, bo tyl-
ko w ten sposób można stać się rzeczywistym uczestnikiem rozwijającej się zgodnie z logi-
ką oglądową dzieła «opowieśch, która właśnie każdego z nas - a należy to rozumieć
dosłownie - w równym stopniu dotyczy". M. Brył, AficAae/ Brót/g o
op. cit., s. 27.
88 Nie wydaje się, aby faun, jak twierdzi Libera, „podszeptywał coś" chłopcu. Ma usta
zamknięte i spogląda w dół. Por. L. Libera, op. cit., s. 7.
loading ...