Instytut Historii Sztuki <Posen> [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 22.2011

Seite: 299
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
http://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2011/0301
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
MIĘDZYNARODOWA WYSTAWA ARCHITEKTURY INTENCJONALNEJ TERRA-1

299

Jako że ich wypowiedzi, podobnie jak warszawskich urbanistów,
osadzone były w perspektywie ambitnych planów rozwoju budownictwa
w Polsce wysuwanych przez komunistyczne władze, Anders i Czerny du-
żo miejsca poświęcili w nich kształtowi, jaki powinien być nadawany
rozbudowującym się polskim miastom. Obaj postulowali zresztą bardzo
podobny model opierający się na bardzo popularnym w ówczesnej kryty-
ce architektonicznej odwołaniu się do wzoru, jakiego dostarczają miasta
epoki przednowożytnej, szczególnie średniowieczne. Nowo powstające
dzielnice miejskie powinny ich zdaniem respektować w wielostronny
sposób „skalę ludzką", wyznaczaną - zdaniem Andersa - nie tylko grani-
cami możliwości percepcyjnych zmysłów ludzkich, lecz także odległością,
na jaką ludzie zwykli najdalej wybierać się pieszo.
Czerny, o czym warto wspomnieć na marginesie, w sporządzonych
przez siebie posterach poruszył także problem budownictwa jednoro-
dzinnego, które w tym czasie, po latach obwiniania o bycie rn.in. przy-
czyną fatalnego rozrastania się miast, wróciło do polskiego dyskursu ar-
chitektonicznego (a także w decyzjach politycznych) jako czynnik
pozytywnymi.
Podsumowując te trzy prezentacje polskich autorów, stwierdzić na-
leży, że wszyscy jako kierunek na przyszłość postulowali powrót do tra-
dycyjnych zasad kształtowania urbanistycznego i nadania tej przestrzeni
bardziej ludzkiej skali. Upatrywali w tym wyjście z sytuacji patowej,
w jakiej znalazły się architektura i urbanistyka w Polsce (choć większość
ich konstatacji równie adekwatnie odnosić się mogła także do architek-
tury powszechnej), nie potrafiące wytworzyć prawdziwie wartościowej
dla człowieka przestrzeni miejskiej.
Co może być zaskakujące, podobnie ideą sięgnięcia do wzoru prze-
strzennego dawnych miast przesiąknięta była^^ propozycja projektowa
autorstwa Yoichiro Hosaki. Będąc przekonanym, że „/lOŁCoczesna arcAń
i nr&cmfsty^a zóńżą/ę się scAyf^oaJ", opracował on koncepcję
„Nega-Space in Valley" („Przestrzeń-Nega w dolinie"). Miała być to no-
wa struktura miejska umieszczona z dala od zakłóceń cywilizacyjnych
(hałasu, motoryzacji, lecz także „obcych" przybyszów), za barierą doliny
i otaczającego lasu. Te przeszkody przestrzenne służyć miały także ogra-
niczeniu możliwości jej wzrostu, ponieważ duża część przyczyn degrengo-
lady współczesnych miast wynikała, jego zdaniem, z tego, że stały się
one po prostu zbyt duże. Ekscentryczność „Przestrzeni-Nega w dobnie"
M. in. w pochodzącej z czerwca 1976 roku uchwale Rady Ministrów, mającej na ce-
lu zdynamizowanie rozwoju budownictwa jednorodzinnego. Por. P.T. Szafer, Newa arc/ii-
te^tara po/s^a. Diariasz /at 7976-7950, Warszawa 1981, s. 66.
Por. S. Muller, Terra-7. Mńdzyaaro&Rca mystanja arc/hte/stary ia^eac/oaa/ac/', (w:)
idem, WjwauzeyMa, czyó 7uc, op. cit., s. 180.
loading ...