Instytut Historii Sztuki <Posen> [Hrsg.]
Artium Quaestiones — [1].1979

Seite: 114
DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1979/0150
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
114

M. POPRZĘCKA

wieczną akademię system teorii i praktyki artystycznej. W Polsce nie było.
żadnej takiej tradycji, jaką dla Francji była tradycja Grand Siecle — wiel-
kiego wieku XVII. Przeciwnie, wydaje się, że u nas podobny system odnie-
sień został stworzony właśnie w wieku XIX, ale nie miał on z akademiz-
mem nic wspólnego. Taką miarą, jaką dla Francji była zawsze klasyczna
sztuka Racine’a, Corneille’a i Poussina, dla Polski stała się dopiero sztuka,
wielkich poetów romantycznych i spóźnionego romantyka — Matejki. Co.
więcej, sztuka polska XIX wieku miała zupełnie inne cele niż te, które
przyświecały sztuce gdzie indziej. Była nastawiona bardziej na zaspoka-
janie potrzeb duchowych narodu niż potrzeb reprezentacyjnych państwa,
czy potrzeb „artystycznych” szerokich rzesz odbiorców. Sytuacji żadnego
z najbardziej wielbionych i odznaczanych malarzy oficjalnych nie można
porównać z sytuacją Matejki, otrzymującego berło interrexa. Famy naj-
głośniejszych obrazów — z emocjonalnym napięciem towarzyszącym od-
biorowi jego płócien.

Z tych też powodów w polskiej historii sztuki nigdy nie zapanowały
niepodzielnie kryteria „nowoczesności”. Matejko — by pozostać przy tym.
samym przykładzie — mimo ataków, jakich od Witkiewicza począwszy mu
nie szczędzono, pozostał w honorowych salach muzealnych jako „wielki
budowniczy świadomości narodowej” 53. Wcale to jednak nie oznacza, że
polskie malarstwo dziewiętnastowieczne nie bywa widziane stereotypami.,
aczkolwiek są to stereotypy inne niż te, w które ujmowany był obraz ze-
szłowiecznej sztuki europejskiej. Nasze widzenie także powinno posze-
rzyć się o twórczość malarzy pozostających w pogardliwym zapomnieniu,
o obrazy nie dostępujące ekspozycyjnych zaszczytów, wreszcie o cały prze-
bogaty materiał obrazowy zawarty w zeszłowiecznym ilustratorstwie.

Wielką rolę inspirującą mogłyby tu odegrać wystawy, zarówno proble-
mowe jak monograficzne (np. Gersona), których znaczenie dla ożywienia,
prac badawczych wciąż się potwierdza. Ogromnie pożyteczny byłby prze-
gląd wcześniejszych dekad stulecia, dokonany wedle zasad przyjętych dla
serii Polskie Życie Artystyczne, która otwiera się na roku 1890.

Wobec dzieł znanych także niewykluczone są znaczne przewartościo-
wania. Możemy się oczywiście żachnąć, natykając się we wspomnianej
książce Peinture kitsch Ćelebonovica na Altaną Gierymskiego umieszczoną
wśród dzieł drugorzędnych niemieckich naśladowców Ernesta Meissonie—
ra — ale powinno nas to jednak pobudzić do refleksji. Zamiast wciąż do-
patrywać się w twórczości naszych malarzy śladów francuskiego impre-
sjonizmu, trzeba przede wszystkim skonfrontować ją z malarstwem kra-
jów środkowoeuropejskich, zwłaszcza tych politycznie zawisłych, o zbli-
żonej do naszej sytuacji życia intelektualno-artystycznego. Już pobieżne'

53 J. Starzyński, Jan Matejko — wielki realista i budowniczy świadomości
narodowej. Materiały do studiów i dyskusji 1953, nr 3/4, s. 5 - 42.
loading ...