Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — [1].1979

Page: 198
DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1979/0250
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
198

J. BRENDEL

strzostwo. „Sztuka jest działalnością — pisał — która stawia na pierw-
szym miejscu mistrzostwo i zręczność. Mistrzostwo jest przez swą naturę
zawarte wewnątrz sztuki”. Twierdził on ponadto, że ideologia nie określa
„sztuki jako kategorii twórczej sui generis” 3S. O. Brik już wcześniej wy-
raził identyczny pogląd, na łamach „Iskusstva Kommuny” pisząc, że „ce-
lem każdej twórczości jest realne dzieło, a nie idea” 39.

Patrząc z tej perspektywy na interesujące nas zagadnienia, okazuje się,
ze wszelkie następne zbieżności między sztuką Proletkultu i produktywiz-
mu są powierzchowne i odnoszą się do innego fenomenu, do innej sztuki.
Tak będzie z pewnością z problematyką tradycji artystycznej i kolektywi-
zmu, do których Proletkult i produktywizm ustosunkowały się na pozór
identycznie, to znaczy, odrzuciły tradycję i afirmowały kolektywizm. Dez-
aprobata Preletariatu w stosunku do tradycji odnosiła się do treści sztuki
starej, a wobec formy — jak o tym była mowa — wykazywała obojętność.
Takie stanowisko było w każdym razie powszechne w teorii i praktyce.
Zaskakujący, a zarazem wskazujący na pozorną tylko jedność Proletkultu
jest fakt, że Bogdanów miał odrębny pogląd od tego, który był popularny
w całym ruchu. „Skarby całej sztuki — pisał on — proletariat winien przy-
jąć z krytycyzmem, pojmując je z własnego punktu widzenia, a w ten
sposób znajdzie on głęboko skryte wspólne podstawy i ich sens organiza-
cyjny. W ten sposób staną się one cenną tradycją dla proletariatu” 40.

Konstruktywiści w teorii nie odrzucili sztuki minionych epok, wręcz
przeciwnie, gromadzili ją i studiowali. Jednakże o tradycji w tym przy-
padku mówić nie sposób, skoro nie znalazła ona i nie mogła znaleźć kon-
tynuacji ani w przemyśle, ani w „sztuce organizacji”.

Kolejnym zagadnieniem jest teza „Proletariackiej kultury” o kolek-
tywnym charakterze sztuki. I w tym wypadku sięgam do
Bogdanowa. W cytowanej już pozycji — uchwale głosił on, że „sztuka z
punktu widzenia pracy kolektywnej odczuwa i odzwierciedla świat, wy-
raża związek między uczuciami pracy kolektywnej i walczącą wolę twór-
czą” 41. Dwa lata później wyraził to, zajmując skrajne stanowisko: „zro-
zumienie kolektywizmu [.. .] umożliwia przyspieszenie rozwoju twórczości

0 charakterze bezpośrednio kolektywnym, czyli współpracę wielu arty-
stów, a nawet tłumu” 42. Wystąpienie Bogdanowa przeciw indywidualiz-
mowi artysty jest charakterystyczne dla Proletkultu o tyle, iż zapropono-
wał on — co zresztą zostało przyjęte w praktyce Proletkultu — wspólne

1 w tym sensie kolektywne wykonanie dzieła sztuki. Walka z indywidua-

38 N, T a r a b o u k i n e, op. cit. s. 58.

39 O. B r i k, Drenaż . . . , op. cit., s. 51.

40 A. B o g d a n o w, Projekt..., op. cit., s. 283.

41 Tamże, s. 283.

42 A. B o g d a n o w. Tezy ..., op. cit., s. 322.
loading ...