Instytut Historii Sztuki <Posen> [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 3.1986

Seite: 14
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1986/0016
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
14

M. GĘBAROWICZ

resteczko, Biały Kamień, Buczacz, Busk, Buszcze, Felsztyn, Hodowi-
ca, Horodenka (kościół), Lwów (kościół św. Marii Magdaleny), Łano-
wice, Łopatyn, Mikulińce, Monasterzyska, Nawaria, Niżankowice, Pod-
kamień, Sąsiadowice, Stanisławów, Tartaków, Złoczów, Żydaczów. Zespo-
łów lokalnych —• poza bodajże całym wystrojem kościoła w Hodowicy —
w zbiorze tym nie ma; składa się on bowiem z oddzielnych okazów, któ-
re często rękami, skrzydłami, emblematami, głowami albo co najmniej
nosami itp., zapłaciły za zmianę warunków egzystencji. Wyrwane z ca-
łości, których pozostałe części albo zniszczały, albo znajdują się gdzie
indziej, są jedynymi świadkami ich istnienia, przynależne natomiast do
nich obiekty, o ile znajdują się w rękach prywatnych daleko od miejsca
powstania są praktycznie dla nauki stracone: jeśli bowiem nawet kiedyś
wypłyną na światło dzienne, kto odtworzy ich metryki?
Dalsze rozpatrywanie tego niewesołego stanu rzeczy, którego już na-
prawić się nie da, nie prowadzi do niczego, dlatego lepiej skupić uwagę
na jaśniejszych stronach, które rokują jakieś nadzieje. A taką jest ist-
nienie zbioru uratowanych „NAUFRAGIO PATRIAE” reliktów. Wśród
nich znajduje się kilkaset zasługujących na uwagę dzieł lwowskiej rzeź-
by rokokowej, wśród nich i takie na szczęście, które uważać należy za
jej szczytowe osiągnięcia.
I tu, błądząc po lesie wyrwanych ze swego naturalnego otoczenia fi-
gur, czasem nadnaturalnej wielkości, które przywykliśmy oglądać z odle-
głości kilku czy kilkunastu metrów, stwierdzamy rzecz ciekawą, a miano-
wicie, że względy estetyczne schodzą na daleki plan, na pierwszy zaś wy-
suwają się elementy techniczne. Ale i te wychodzą czasem poza stronę
czysto rzemieślniczą i rzutują na zagadnienia znacznie ważniejsze. Wska-
zówek w tej mierze dostarcza nam przede wszystkim wiążący się z Pin-
slern, lub Antonim Osińskim, wystrój plastyczny kościoła w Hodowicy.
Pierwszym tego rodzaju dziełem jest płaskorzeźba przedstawiająca „Dwu-
nastoletniego Jezusa w świątyni jerozolimskiej”. Znajdowała się ona na
ambonie, zrzucona z niej jednak w ostatnich latach na ziemię, co opła-
ciła poważnymi uszkodzeniami, odsłoniła na odwrocie napis ciemną far-
bą, robiący wrażenie własnoręcznego podpisu „Bernard Merettini” i la-
kową pieczątkę (il. 10). Pozwalałoby to widzieć w Meretynie autora relie-
fu, tymczasem wiadomo, że był on tylko architektem, który w latach
1751 - 58 prowadził budowę kościoła w Hodowicy i wkrótce potem
umarł 6. Równocześnie prowadził on podobne roboty gdzie indziej, m.in.
w cerkwi Św. Jura we Lwowie; nie posiadamy natomiast wiadomości,
aby zajmował się kiedykolwiek rzeźbieniem. Przeciw takiemu przypu-
szczeniu przemawia poziom artystyczny samego dzieła, który każe szu-

6 Ibidem, s. 79.
loading ...