Instytut Historii Sztuki <Posen> [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 3.1986

Seite: 97
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1986/0131
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
ROSYJSKIE MALARSTWO RELIGIJNE

97

ły zbudowane według wzorów grecko-bizantyjskich, ale o większej pra-
widłowości rysunku i piękności formy” spowodowało, że architektura tho-
nowska stała się obowiązująca dla wszystkich nowo wznoszonych cerk-
wi 44. Protesty Synodu, który opierając się na odczuciach wiernych za-
protestował przeciw tej architekturze będącej „zamaskowanymi kato-
lickimi kościołami” na nic się nie zdały i w całym Cesarstwie powstawały
te obce prawosławiu budowle, a zatwierdzenie innego niż thonowski pro-
jektu wymagało zgody samego cara45. Zważywszy na fakt, że w 1890 r.
istniało w Rosji 40 tysięcy cerkwi, a w okresie ubiegłego półwiecza pow-
stało ich około 2-3 tysięcy, problem bezskutecznego protestu wydaje się
tym bardziej ważki.
I chociaż w tych nowo wznoszonych cerkwiach umieszczano ikono-
stasy nie tylko obarczone całym repertuarem motywów dekoracyjnych
zaczerpniętych z Zachodu, ale także o unowocześnionej formie architek-
tonicznej, która już nie spełniała swojego podstawowego zadania •—•
„przegrody, która rozdziela dwa światy”, „niebo od ziemi, boskość od
doczesności” — to umieszczone na nich obrazy nie były ikonami „żywy-
mi świadkami Bożymi”, a stanowiły jedynie „zamurowane okna”, przez
które wierni nie mogli już zobaczyć „żywych świadków Bożych” 46. Nie-
liczne wiadomości o zastrzeżeniach władz duchownych na temat powsta-
jących w tym okresie obrazów, czy malowideł ściennych o treści sakral-
nej mają różnorodne przyczyny. Najbardziej znacząca była ta, że wła-
dze cerkiewne pozostawiały problem cenzury w gestii Akademii, a jak ta
cenzura wyglądała najlepiej świadczy opinia, którą wydali członkowie
Akademii o obrazach wykonanych przez Vigha dla cerkwi przy koszarach
na Wyborgskiej stronie w Petersburgu: polecono mu „odwrócić lewą nogę
na jednym obrazie, w drugim zaś dodać o ile to możliwe szlachetności
twarzom” 47. W werdykcie tym uderza nie tylko brak opinii o ikonografii
tych przedstawień, o ich zgodności z kanonami wypracowanymi przez
cerkiew prawosławną, ale przede wszystkim to, że członkowie komisji
nie zwrócili uwagi na fakt, że wykonawcą ich był cudzoziemiec, a prze-
cież zgodnie z zasadami sformułowanymi przez kościół ortodoksyjny je-
dynie wyznawca prawosławia mógł być twórcą obrazów przeznaczonych
do kultu. A przy tym nie mógł być nim artysta, który malował zarówno
ikony, jak i obrazy, nawet jeśli zawierały tematykę sakralną, bowiem
pozycja ikonopiscy wyznaczona mu przez kościół ortodoksyjny znajdo-
wała się między duchownymi a wiernymi, co nadawało mu określone
miejsce w teokratycznej strukturze. Jednocześnie sformułowane już
44 A. N o v i c k i j, op. cit., s. 82.
45 Ibidem, s. 82 - 83.
46 p Florenski, op. cit., s. 78 - 79.
47 N. K o v a 1 e n s k a j a, op. cit., s. 425.

T Artium Quaestiones
loading ...