Instytut Historii Sztuki <Posen> [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 3.1986

Seite: 217
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1986/0253
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
RECENZJE I OMÓWIENIA

217

w „samo życie” jest w przypadku sztuk wykorzystujących te systemy bardzo silne.
To „oparcie” w sferze działań ludzkich dostrzegali przede wszystkim teoretycy
dramatu. Poczynając od Arystotelesa i jego definicji tragedii wielu badaczy wy-
powiadało się na temat „uwikłania” teatru w sferę życia ludzkiego. Przytoczę tu
jedynie dwie moim zdaniem bardzo charakterystyczne wypowiedzi.
Dla E. Souriau istota sztuki teatralnej polega na „zgromadzeniu ludzi, aby im
przedłożyć i rozegrać przed nimi ich własny los, w tym co stanowi jego problema-
tykę, a to za pośrednictwem mikrokosmosu w stanie wrzenia, w którym życiowy
konflikt ograniczonej liczby osób wciela, odbija niby zwierciadło i uobecnia po-
przez akcję zmysłom i myśli makrokosmos człowieczy, rzecz ludzką, której jest
tu tymczasowym wysłannikiem i przedstawieniem” 16, podczas gdy S. Skwarczyń-
ska pisząc o przeobrażeniu się tworzyw wchodzących w skład widowiska teatral-
nego stwierdza, że zdarzenia w dramacie konstruowane są „z ludzi znajdujących się
w ich ośrodku w roli ich podmiotów i przedmiotów, z czasu w którym trwają,
z przestrzeni w której się poruszają, z wszelkich realnych warunków kształtują-
cych zmienność ludzkiego życia i ludzkiej historii” 17.
Pomimo jednak silnej denotacyjności zarówno dzieła teatralnego, jak i ma-
larstwa tzw. „przedstawiającego” nietrudno jest zauważyć, że procesy denotacyjne
przebiegają w obu tych sztukach odmiennie, a to dzięki zastosowaniu różnych me-
diów, przez które naśladowana jest potencjalna „gramatyka życia”. W teatrze,
a przynajmniej tak było w teatrze omawianego okresu, takim medium jest aktor
sam bezpośrednio należący do sfery „życia”, rzeczywistości, a jednocześnie skupu-
jący w sobie różne funkcjonalne role aktora-twórcy, aktora-postaci, aktora-nadawcy,
aktora-wytworu itd. W malarstwie przedstawiającym •— chodzi mi głównie o ma-
larstwo figuratywne, ukazujące postacie ludzkie — problem mediów również wy-
stępuje, jednak nie jest on aż tak skomplikowany. Postać ukazana na obrazie może
mieć charakter określonego komunikatu, można „poprzez nią” przekazywać pewne
treści, jest ona specyficznym wytworem „narratora faktycznego” danego dzieła,
lecz nie może być sama twórcą (w sensie dynamicznego działania), bezpośrednim
nadawcą. Są to truizmy, ale uświadomienie tego stosunkowo prostego „statusu
egzystencjalnego” postaci „namalowanej” w przeciwieństwie do skomplikowanego
statusu postaci kreowanej na scenie przez aktora jest konieczne, bowiem determi-
nuje wiele spośród problemów związanych z narracją generowaną przez malarstwo
i przedstawienie sceniczne.
Zasadniczo wszelkie tradycyjne rozróżnienia na narrację w pierwszej osobie,
narrację autorską (auktorialną) oraz narrację personalną (bohatera, o~obowościo-
wą) wywodzą się z chęci przyporządkowania tych sposobów organizacji opowiada-
nia określonym gatunkom literackim takim jak liryka, epika, dramat. Obok zróżni-
cowanego w tych trzech typach narracji zaangażowania podmiotu opowiadającego
w to co jest opowiadane (największy stopień subiektywizacji w liryce najmniejszy
w dramacie) drugą istotną kwestią jest dystans czasowy pomiędzy płaszczyzną
„w której się opowiada” a płaszczyzną „o której się opowiada”. Zakładane jest, że
największy dystans występuje w epice, a najmniejszy w dramacie, gdzie funkcjo-
nuje (oczywiście w dramacie wystawianym na scenie) jednoczesność procesu opo-
wiadania i zdarzeń opowiadanych — wydarzenia te „dzieją się” niejako przed
oczyma widzów. Oczywiście wszystkie te rozróżnienia mają charakter jedynie mo-

“ E. Souriau, Les grands problemes de l’esthetique th&atrale, podaję za S. S k w a r-
c z y ń s k a, Koncepcja sztuki teatralnej E. Sourieau, Dialog, 1958, z. 6, s. 109.
”S. Skwarczyńska, studia i szkice literackie, Warszawa 1953, s. 126.
loading ...