Instytut Historii Sztuki <Posen> [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 4.1990

Seite: 101
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1990/0125
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
JĘZYK HISTORII SZTUKI

101

jedna, ciasna ulica przedzielona barykadą, po której z jednej strony walczy „awan-
garda” i „nowoczesność”, a po drugiej broni się cała słabo rozpoznana reszta.

Rzeczjasna, daleka jestem od pomawiania historii sztuki o manipulację językową,
o świadome deformacje i wypaczenia. Mają one oczywiście miejsce, częściej co prawda
w krytyce artystycznej niż w naukowej historii sztuki. Śledzić je można zwłaszcza
w okresach napięć i przesileń, zarówno politycznych, jak artystycznych. Zv/ykle
zresztą rozszyfrowanie stosowanych w nich zabiegów perswazyjnych i metod ma-
nipulacji nie jest trudne. Ma się do czynienia nie tyle z „ukrytą infiltracją”, ile z bez-
ceremonialnym urabianiem ocen i postaw dokonywanym przez dobór słów i zwro-
tów 48. To, na co zwracam tu uwagę, to nie nadużycia dokonywane na języku, lecz
nadużycia wynikające ze stanu samego języka, tego właśnie niełatwego stanu języka
mówiącego o sztuce. Mniej groźne niż te pierwsze 49, są głównie w tym niebezpieczne,
że są nie tylko niedostrzegalne dla odbiorców tekstu, ale często pozostają poza
kontrolą samego mówiącego i tym bardziej są zdolne kierować myśl ku wadliwym
rozwiązaniom. Chodzi o to, aby zdawać sobie sprawę zarówno z możliwości, jak
niebezpieczeństw tkwiących w języku, poddawać analizie uschematyzowane formy
wypowiadania i bronić się przed niebezpieczeństwem sprowadzenia języka dys-
cypliny do niewielkiej liczby utartych wzorów, które narzucają inne, bardziej agre-
sywne i dynamiczne dziedziny działalności językowej — tak, jak rozpatrywane tu
słownictwo polityczne. Oczywiście, nie sposób uprawiać zawodu nie używając słów
„awangarda” czy zwrotów „walka artystyczna”, podobnie jak nie sposób wyelimino-
wać wszelkich innych zapożyczeń i metafor: biologicznych, fizycznych, literackich,
muzycznych, które dodają językowi blasku, giętkości, ekspresji. Rzecz tylko w samo-
świadomości i samokontroli.

THE LANGUAGE OF ART HISTORY AND THE LANGUAGE OF POLITICS

Summary

The purposs of the paper is to point out the conseąuences of the presence of political and
military metaphors in language discussing art. Due undoubtedly to a dynamic development of
linguistics this language has only recently become the subject of theoretical reflection. The ditBculty
of reducing the visual to the linguistic as well as the inadeąuacy of verbal language to express
visual phenomena makes the language discussing art autonomous towards the object of the
utterance, that is, the work of art. It is incompatible not only with the character of the latter but
also with the nature of our perception. It is dependent and forced to continuous borrowings.
One of these are borrowings of political and military terms. In the opinion of F. Haskell — who
was the first to point out the problem — a widespread use of political terms in the language

48 Liczne przykłady w referacie N. Cieślińskiej i W. Baraniewskiego, „Po bitwie”
i „Przed bitwą” czyli o zmilitaryzowanym obrazie kultury, wygłoszonym na seminarium metodolo-
gicznym pt. Sztuka i wojna, Nieborów 27 - 29 IX 1984.

49 Na ten temat S. Barańczak, op. cit.
loading ...