Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 5.1991

Page: 9
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1991/0011
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
JAN VAN EYCK REALISTA I NARRATOR

9

nego, a wbrew rozpowszechnionemu obyczajowi ikonograficznemu
złoczyńcy nie są przybici gwoździami a przywiązani do krzyżyk. Ponad
głową Chrystusa umieszczony jest napis ,,Jezus z Nazaretu, Król
Żydów", sporządzony w trzech językach: hebrajskim, greckim i łacińs-
kim, co odzwierciedla stan rzeczy opisany w Biblii^. Tego rodzaju fakty
doprowadziły Beltinga i Eichberger do konkluzji następującej: ,,Malarz
pragnie z największą historyczną dokładnością przedstawić wszystko
tak, jak rzeczywiście było. Zamiast iść utartymi drogami tradycji
ikonograficznej, próbował przekazać w swym obrazie zawartość auten-
tycznego tekstu ewangelii"^.
Czy jednak konkluzja ta nie idzie zbyt daleko? Czy swoiście historycz-
na lektura obrazu zachowuje ważność w całej rozciągłości? Zauważmy,
że obraz zawiera szereg ,,niedokładności". Przebicie boku Chrystusa
poprzedzone było połamaniem goleni współukrzyżowanych z Chrys-
tusem, co miało przyspieszyć ich śmierć; malarz pominął ten ważny,
poświadczony przekazem biblijnym szczegół^". Ruch wokół krzyży,
sugerujący raczej przybywanie ludzi na Golgotę niż jej opuszczanie,
pozostaje w sprzeczności z jedyną informacją o zachowaniu się Żydów po
śmierci Pana i wyznaniu setnika, która pochodzi od Ewangelisty
Łukasza: ,,Wszystkie też tłumy, które się zbiegły na to widowisko, gdy
zobaczyły, co się działo, wracały bijąc się w piersi" (Łuk. 23,48). Następny
werset tej samej Ewangelii mówi o tym, że ,,wszyscy (...) znajomi
[Chrystusa] stali z daleka" (Łuk. 23,49). Temu stanowi rzeczy odpowiada
wyraźne oddalenie grupy Marii od rdzenia wydarzenia. Wszakże ten
zabieg kompozycyjny nie jest podyktowany wyłącznie chęcią odtworze-
nia sytuacji opisanej w Ewangelii. U jego źródeł tkwią również, jak
zauważyła Eichberger, względy dewocyjno-doktrynalne. W polu widze-
nia pobożnego widza staje najpierw Maria, której ból ma poruszyć widza
i pozwolić mu dogłębnie odczuć tragiczny wymiar śmierci krzyżowej^*.
Wcześniej wskazaliśmy już na dwie stojące po bokach niewiasty,
zwłaszcza tę z prawej, którą Erwin Panofsky uznał za Sybillę z Erytrei^.
Eichberger wykazała przekonywująco, że chodzi tu o Sybillę z Cumae,
której przepowiednie odnosiły się zarówno do męki, jak i do samego
nadejścia Zbawiciela. Sybilla ta odgrywa tu zatem podwójną rolę.
,,Zwraca się ku Marii, której swego czasu przepowiedziała narodziny
Zbawiciela, a zarazem zapowiada śmierć tego ostatniego, też przez siebie

Ibidem, 91.
Ibidem, 91.
Ibidem, 91.
Por. Eichberger 1987, 76, przyp. 426.
^ Ibidem, 79.
" Por. przyp. 11.
loading ...