Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 6.1993

Page: 72
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1993/0114
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
72

MARIUSZ BRYL

hermeneutycznej” kieruje nas niejako „przed” Gadamera, do źródła ontologizacji her-
meneutyki w ontologii fundamentalnej Heideggera. Termin ten pojawia się w Sein und
Zeit, w rozdziale poświęconym „wypowiedzi jako pochodnemu modusowi wykładni”,
właśnie w celu odróżnienia struktur wykładni od apofantycznej struktury wypowiedzi28.
Odniesienie do Heideggera zapowiada zatem ontologiczny charakter refleksji Brótjego.
I rzeczywiście, pyta on o sprawy, które dla naukowo zorientowanej hermeneutyki po-
zostają nierelewantne, takie jak: co to jest sztuka, jaka jest jej istota, jaka jest istota
człowieka, jaka w związku z tym relacja między nim i obrazem, między ludzką eg-
zystencją i medium sztuki. Prześledzimy obecnie tok myśli Brótjego, korzystając w
dużej mierze z jego sformułowań, zawartych w teoretycznym rozdziale Zwierciadła
sztuki, zatytułowanym „Status fenomenu dzieła sztuki”.
„Człowiek jest z istoty czymś więcej, aniżeli jest w stanie ująć myślą” — ta myśl
Karla Jaspersa otwiera rozważania Brótjego. Bezwarunkowa konieczność sztuki polega
właśnie na manifestowaniu i upewnianiu, że jako ludzie jesteśmy czymś więcej, kimś
innym, aniżeli tym tylko, kim realizujemy się za pomocą rozumu. Momentem, dzięki
któremu dzieło sztuki odróżnia się od wszystkich innych wytworów człowieka, jest
transcendowanie, rozumiane jako ustrój samego dzieła, jako „wydarzenie” zjawiskowe
realizowane bezpośrednio w procesie oglądu, bez udziału świadomości. Wszystkie dzie-
ła sztuki charakteryzują się trzema momentami doświadczenia, świadczącymi o powo-
dzeniu procesu transcendowania, stanowi ono bowiem ich konieczną przesłankę. Są
to: totalność, niewyczerpywalność i immanentna ważność dzieła.
Totalność, choć zestawiana synonimicznie z pojęciami jedności i całości, oznacza
jednak coś, co stanowi cechę wyłącznie dzieła sztuki w odróżnieniu od tamtych pojęć,
które mogą charakteryzować również zjawiska pozaartystyczne. Weźmy jako przykład
obraz Cézanne’a, przedstawiający wazę z owocami na tle tapety i porównajmy go z taką
samą konstelacją przedmiotów rzeczywistych. Postrzeżenie tych ostatnich stanowi stan
rzeczy ważny sam dla siebie, stanowi konstatację tego, co właśnie znajduje się przed
nami. Namalowana konstelacja motywów w obrazie Cézanne’a — przeciwnie, w żad-
nym razie nie stanowi po prostu tego, co znajduje się przed widzem, co konstytuuje
obraz jako obraz. W obrazie bowiem dochodzi medium, płaszczyzna, którą widz musi
współwidzieć wraz z ową konstelacją przedmiotów. Właśnie dzięki płaszczyźnie obraz
wychodzi poza to, co zostało w nim tematycznie ukazane. To wychodzenie nie polega
jednak na wychodzeniu poza obraz w celu szukania zewnętrznych uzasadnień lub do-
tarcie do jakiejś niewidzialnej rzeczywistości czy też ukrytego, „głębokiego” sensu.
Przeciwnie: w trakcie oglądu danego dzieła widz ma pewność, że zostało powiedziane
z uwagi na temat wszystko to, co mogło być powiedziane, że nie istnieje możliwość,
ani tym bardziej konieczność, „jeszcze-dalszego-wychodzenia-poza”.
Druga cecha dzieła — niewyczerpywalność wynika z konieczności nieustannego,
nigdy nie zakończonego odnoszenia przez widza w procesie oglądu konstelacji moty-
wów do warunkującego je medium. Płaszczyzna nie może być traktowana li tylko jako
przesłanka techniczna, nośnik czy tło, ale musi zostać uznana jej znaczeniowa wartość
wobec tego, co przedstawione. Oznacza to, że wszystkie relacje, które widz ustanawia

28Cyt. za: Seminar: Philosophische Hermeneutik. Hg. H.-G. Gadamer u. G. Boehm, Frankfurt a. M. 1979,
s. 283.
loading ...