Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 6.1993

Page: 87
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1993/0129
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
OBRAZ JAKO PARABOLA. O PEJZAŻACH GUSTAWA COURBETA

87

kowana do tych danych swojego wyglądu, które postrzega się tylko jako ogólne stru-
ktury formalne ruchu na płaszczyźnie. Przedstawiona jest nie ściana skalna jako obie-
ktywne vis-à-vis zakrzepłej w sobie skamieliny, lecz tylko subiektywne wrażenie wzro-
kowe, wywoływane przez ścianę skalną wtedy, kiedy uwarunkowana jest przez
postrzeżenie związane z płaszczyzną. Widz doświadcza ściany skalnej jako substan-
cjalnego zgęszczenia potencjalnych możliwości ruchu swoich oczu wzdłuż płaszczyzny,
tzn. jako rzutowania uwarunkowań swojego widzenia w stan wyglądowy tego co widzi.
Odnosi się to także do przedstawienia wszystkich pozostałych partii skał w obrazie,
przy czym kryteria nadawania przestrzenności, np. w obszarze sklepienia jaskini, nie
uchylają pokrewieństwa tego sposobu zjawiania się z płaszczyzną, owszem wzmagają
konflikt między nim a widzeniem przestrzennym.
Na pierwszym planie po lewej stronie mostek śluzy ofiaruje widzowi „platformę”,
którą może on uznać za pozycję wyjściową dla otwarcia przestrzennej rozciągłości pła-
szczyzny wody w głąb jaskini; mostek ten rzutuje stanowiska widza przed obrazem
w obręb przestrzeni obrazu. Dwa pionowe słupy zaznaczają przy tym punkty przyło-
żenia torów wzroku widza, które posyła on nad płaszczyzną wody, aby określić głębię
jaskini w stosunku do zajmowanego stanowiska. Jednak jaskinia nie dostarcza żadnych
danych wzrokowych, na których spojrzenie mogłoby się „wesprzeć”: usiłowanie widza,
by ze swojego rzutowanego na pierwszy plan, określonego przez Teraz stanowiska osta-
tecznie ustalić wzrokową relację wobec jaskini, spełzła na niczym. Równocześnie
to związane z Ja, przestrzenne widzenie popada w głębi jaskini w konflikt z postrze-
ganiem związanych z płaszczyzną ruchów partii skalnych od lewej ku prawej stronie,
które stopniowo zmieniają znaczenie samej jaskini w związane z płaszczyzną otwarcie
w prawo. W wyniku tej zmiany widz musi poniechać traktowania mostku jako rzuto-
wania swojego stanowiska w przestrzeń obrazu — ostatecznie traci możliwość wy-
tworzenia związku przestrzennego między sobą i głębią. Dobitnie wskazuje na to od-
bicie kolejnego filara skalnego na powierzchni wody: po raz pierwszy jakiś obiekt
z głębi jaskini rzuca widzowi „odpowiedź” na jego usiłowania ustanowienia wzroko-
wego związku z przestrzenią, lecz „odpowiedź” ta odbija tylko subiektywną potrzebę
widzenia związanego z Ja znalezienia związku wybiegającego w przód ponad płasz-
czyzną wody — chodzi o niespełnioną „chimerę” widzenia, której nie odpowiada kon-
kretna rzeczywistość. W związku z tym na pierwszym planie brak jakiegoś nawiązują-
cego motywu, na który potencjalnie można byłoby przedłużyć kierunek odbicia.
Dopiero przy samym prawym brzegu obrazu w stopniowanym ciągu grzbietów fal
dochodzi do głosu biegnące w głąb poprzeczne powiązanie przestrzeni , które można
przeciwstawić wyjściu formacji skalnych z przestrzeni obrazowej w prawo. Ważne jest
przy tym, że to stopniowanie przebiega od tyłu do przodu, tzn. przeciwnie do pier-
wotnego kierunku spojrzenia widza w głąb jaskini po lewej stronie. Jest ono przeto
doświadczane jako alternatywa dla daremności tamtego spojrzenia: podczas gdy w ob-
szarze jaskini woda jako żywioł przyrody w istocie ruchliwy dla widzenia pozostaje
uparcie nieruchoma i „niema”, to po prawej stronie w grzbietach fal zaczyna coraz
bardziej sama z siebie mówić, staje się niejako „słyszalna”. Ten przełom z bezruchu
w ruchliwość pozwala doświadczyć ulotności upływającego czasu wbrew początkowe-
mu umocowaniu widza w określonym Teraz przez związek wzrokowy z mostkiem po le-
wej stronie, z którego usiłował wytworzyć ustalony w czasie związek z jaskinią. Prze-
loading ...