Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 7.1995

Page: 168
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1995/0170
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
168

PIOTR PIOTROWSKI

niemieckiego (dokładniej berlińskiego) dadaizmu, niż radzieckiego kon-
struktywizmu czy produktywizmu. Nie mieli oni bowiem - i wciąż nie
mają - ambicji przebudowy świata, zbudowania nowego ustroju społecz-
nego opartego na dyktaturze proletariatu, lecz Jedynie” sformułowanie
krytycznego języka opisu współczesnej kultury.
Amerykański postmodernizm, jako odnaleziona tradycja (europej-
skiej) awangardy, pojawia się więc wtedy, gdy modernizm (sztuka „wyso-
ka”) zostaje zinstytucjonalizowana w ramach przemysłu kulturalnego.
Jeżeli klasyczna awangarda w początku lat dwudziestych zostaje rozpo-
znana jako postawa przeciwna „wysokiej” kulturze artystycznej i warto-
ściom „arystokratyczno-burżuazyjnym” (vide: dadaizm), to taka sztuka
nie miała w USA racji bytu w sytuacji, gdy o uznanie dobijała się właśnie
sztuka „wysoka”, jako przeciwieństwo - mówiąc słowami Greenberga -
„kiczu”. Był to więc klimat sprzyjający rozwojowi modernizmu, nie awan-
gardy. Dopiero gdy modernizm zdobył wśród amerykańskiej publiczności
mocną, niekwestionowaną pozycję (tzn. w końcu lat pięćdziesiątych) nad-
szedł czas na recepcję awangardowych wartości. Proces ten więc za Oce-
anem dokonał się kilkadziasiąt lat później niż w Europie. Tu też tkwi
źródło - o czym była mowa wyżej - pierwotnego utożsamiania awangardy
(europejskiej) z modernizmem, rekuperacji tej pierwszej w ramach szero-
ko pojętego paradygmatu nowoczesności.
Warto zauważyć, że postmodernistyczne tendencje związane z as-
semblagem, fluxusem i nowym realizmem, funkcjonowały na Starym
Kontynencie poniekąd jako zjawisko déjà vu\ w Ameryce zaś, właśnie z
uwagi na inną dynamikę historyczną rozwoju modernizmu i awangardy,
postmodernizm pojawił się jako tendencja „nowa” i świeża47.
W procesie amerykańskiego „odkrywania” awangardy, jak już wspo-
mniano, istotną rolę odegrał dadaizm, a nie konstruktywizm. Zapewne,
niebagatelną rolę pełniła tu — paradoksalnie - obecność w Nowym Jorku
Marcela Duchampa, wciąż czynnego artysty, osobowości silnie oddzia-
ływającej na młodsze pokolenia amerykańskich twórców końca lat pięć-
dziesiątych i sześćdziesiątych; paradoksalnie, gdyż bliższy on był przecież
temu, co w Ameryce rozumiano bardziej pod pojęciem modernizmu, niż
awangardy, bliższy był twórczości francuskich surrealistów lat dwudzies-
tych (rzecz jasna sprzed ich flirtu z trockizmem), niż niemieckim dadai-
stom. Nie bez znaczenia było tu też zainteresowanie historyków sztuki
awangardą klasyczną, idących niejako „za ciosem” historycznych intuicji
samych twórców. Przygotowywane są wielkie retrospektywy sztuki po-
czątku wieku (m.in. Duchampa i Schwittersa), publikacje syntetyzujące
dorobek klasycznej awangardy, antologie, itp. Zapewne dadaizm bardziej
47

Ibidem, s. 167.
loading ...