Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 7.1995

Page: 210
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1995/0212
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
210

MARIUSZ BRYL

spoleniu sztuki awangardowej i rewolucji politycznej; traktowanie sztuki
i kultury jako odbicia procesów ekonomicznych; wszechobecne oskarżenia
zachodniego społeczeństwa kapitalistycznego, a szczególnie - kultury
amerykańskiej klasy średniej; fałszywą symetrię stalinizmu (i szerzej —
totalitaryzmu) i „późnego kapitalizmu”.
Rejestr składników opisywanego „syndromu” uzupełnia autor na pod-
stawie analizy konkretnych tekstów zamieszczanych na łamach czasopis-
ma „October”. Większość z nich już znamy, albo z poprzednich krytyk
tandemu Kramer - Kimball, albo z wcześniej zreferowanej, szerszej dys-
kusji na temat edukacji humanistycznej. Odarcie sztuki z jej wymiaru
estetycznego; zanegowanie autonomii sfery artystycznej; podporządkowa-
nie sztuki determinantom ekonomicznym i politycznym; „demistyfikacja”
dzieła sztuki jako wyjątkowego przedmiotu i artysty jako wyjątkowego
podmiotu; wrogość wobec zachodniego humanizmu; „prymitywna” reto-
ryka feministyczna; „pseudonaukowy” żargon; aprobatywny dyskurs na
temat homoseksualizmu i AIDS - te i wiele innych elementów „postępo-
wej” humanistyki poddaje Kimball krytyce i konkluduje: „«October» roz-
począł obietnicą ożywienia sztuki i kultury przez wprowadzenie nowego
poziomu analizy krytycznej i wrażliwości. Po z górą dziesięciu latach ist-
nienia zademonstrował, że stanowi jeszcze jeden przykład spolityzowanej
akademickiej arogancji głoszącej, w sposób całkowicie nieuprawniony, iż
przemawia w imieniu artystycznej awangardy”.
Pamflet Kimballa nigdy nie doczekał się odpowiedzi ze strony zaata-
kowanego środowiska kwartalnika „October”. Rosalind Krauss, zapytana
wprost o tekst Kimballa, tak wspomina ówczesny dylemat redakcji: „Pro-
blemem dla nas, gdy stanęliśmy w obliczu tego rodzaju ordynarnej i nie-
bezpiecznej, filisterskiej, podnoszącej średniactwo do rangi kultu (mid-
cult) napaści, żądającej dla siebie jakiegoś intelektualnego respektu,
było, co z tym zrobić. Czy powinniśmy odpowiedzieć na naszych łamach
i tym samym w jakiś sposób nobilitować ten atak? Czy też powinien on
raczej zostać odparty przez kogoś trzeciego, kto mógłby z zewnątrz zana-
lizować ten rodzaj taktyki zastraszania, w którą zaangażowany jest «The
New Criterion»? Mieliśmy nadzieję, że nastąpi to ostatnie. Ale nie nastą-
piło”45. „Taktyka zastraszania” - to określenie Rosalind Krauss odnosi
się zapewne nie tylko do oskarżeń o ideologiczną i polityczną „wywroto-
wość”, ale także - a może przede wszystkim - do oskarżeń o „życiową
hipokryzję”, jakie Kimball kieruje pod adresem lewicy intelektualnej
(w tym przypadku pod adresem samej Krauss).
Hipokryzja ta - zdaniem konserwatystów - polega na rozmijaniu się
w przypadku radykalnych intelektualistów ich życia z głoszonymi przez
4j G. Gilbert, R. Paley, An Interview with Rosalind Krauss, „The Rutgers Art
Review” 11, 1990.
loading ...