Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 8.1997

Page: 159
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1997/0161
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
POLITYKA TEORII: POKOLENIA I GEOGRAFIE

159

termin, wokół którego sam jest politycznie zorganizowany11. Paradoks
ten kształtował dzieje ostatnich dwudziestu lat praktyki feministycznej,
której dynamikę można chyba scharakteryzować jako przejście od esencji
(silne poczucie tożsamości kobiety i wspólnoty kobiet) do różnicy (bolesne
rozpoznanie nie tylko tego, co dzieli i niszczy wspólnotę kobiet, ale rów-
nież strukturalnego uwarunkowania terminu „kobieta” jako efektu psy-
chosymbolicznych systemów, wytwarzających i różnicujących podmioto-
wości poprzez formacje klasy, rasy i płci). Nie oznacza to jednak
linearnego postępu od wczesnych koncepcji do dojrzałych teorii. Mamy
raczej do czynienia z synchroniczną konfiguracją debat wewnątrz femini-
zmu, z których każda ma w sobie coś wartościowego, co przyczynia się do
poszerzenia przedsięwzięcia feministycznego. Tym niemniej, wszystkie
one są jednak uwikłane w te same systemy różnicy seksualnej, które pod-
dają krytyce. Problem polega na tym, w jaki sposób paradoks ten uczynić
warunkiem radykalnej praktyki12.
Dlatego nie dziwi mnie, że po trwającym ponad dwadzieścia lat okre-
sie zaangażowania w ruchu kobiecym znalazłam się obecnie w obliczu py-
tania dotyczącego teoretycznej definicji: czym jest feminizm? Pytanie to
różni się znacznie od innego, na które łatwiej znaleźć odpowiedź: czy je-
steś feministką? To ostatnie jest bowiem sprawą osobistego akcesu; po-
przednie natomiast wymaga zarówno wiedzy historycznej, jak i krytycz-
nego dystansu wobec samej siebie oraz wobec kulturowej i społecznej
niższości kobiet jako zbiorowości. Szczęśliwie, mogłam się odwołać do
zbiorowej pracy pod redakcją wybitnych feministek brytyjskich, Juliet
Mitchell i Ann Oakley, również pytających, czym jest feminizm. Taki ty-
tuł nosi - zamieszczony w tym tomie - ważny artykuł Rosalind Delmar13.
Delmar rozpoczyna od wskazania, jak bardzo feminizm - a raczej to
wszystko, co współistnieje w chwili obecnej pod tym pojęciem-workiem -
jest zróżnicowane i niejednolite. Autorka dowodzi, że samo ujmowanie
owej rozmaitości społecznych i politycznych inicjatyw kobiet za pomocą
pojęcia „feminizm” stanowi rezultat późniejszego rozwoju. Albowiem fala
aktywizmu, która rozlała się pod koniec lat sześćdziesiątych, była pier-
wotnie określana jako ruch (wyzwolenia) kobiet. Z uwagi na dystans ist-
niejący między tymi dwoma terminami, Delmar kwestionuje automatycz-
ną identyczność obu, mimo że ich wzajemna relacja stanowi cechę

11 Instruktywną dyskusję na temat tego paradoksu zawiera artykuł D. Riley, Does
Sex Have a History, w jej książce Am I That Name? Feminism and the Category of’Women’
in History (London: Macmillan Press, 1988), s. 1-17.
12 T. de Lauretis, Technologies of Gender, (w:) Technologies of Gender (Macmillan
Press, 1987).
13 R. Delmar, What Is Feminism? (w:) J. Mitchell i A. Oakley, (eds.), What Is
Feminism? (Oxford: Basil Blackwell, 1986), s. 8-33.
loading ...