Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 11.2000

Page: 317
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2000a/0319
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
OBRAZ I JEGO MEDIA. PRÓBA ANTROPOLOGICZNA

317

ująć w żadną prostą formułę. Zarówno pierwsze, jak i drugie widzimy bo-
wiem w warunkach ruchu (oczu), co oznacza, że również nieruchome ob-
razy wprawiamy w ruch, „macając” ich powierzchnię naszymi oczyma,
podobnie jak to się dzieje podczas skanowania. Nasza cielesna konstytu-
cja pozwala, byśmy widzieli ruch również w takich obrazach, które go tyl-
ko symulują lub przypominają. Ta zdolność (czy może jest to przymus?)
należy do szerokiego obszaru animacji, którą uruchamiamy przed obra-
zami. Możliwe, że nieruchome obrazy pobudzają nas dlatego, że zatrzy-
mują nasze niespokojne spojrzenie, ofiarowując mu spokój powolnego
przyswajania, które umożliwia semantyczne pogłębienie widzenia. Obie-
gowy dualizm, kategorycznie rozróżniający między ruchomymi i nieru-
chomymi obrazami, musi zostać poddany weryfikacji. W sztuce współ-
czesnej napotykamy intermedialną praktykę, polegającą na splataniu
nieruchomych i ruchomych obrazów tak, że ich granice płynnie przecho-
dzą jedne w drugie. Tak więc film (np. Godard) umożliwia nam postrze-
ganie innego medium (malarstwa) w nowym kontekście. Medium-film od-
zwierciedla wówczas medium-malarstwo, przy czym nie tylko obrazy
przekraczają granice medialne, ale my sami uświadamiamy sobie naszą
zdolność kojarzenia w naszych obrazach mentalnych doświadczeń inter-
medialnych: zdolność wzajemnego odnoszenia i porównywania mediów.
Nie jesteśmy widzami, ale współaktorami w historycznym teatrze me-
diów, w których obrazy powstają i są przypominane.

8

Sztuka mediów podejmuje niekiedy dzisiaj próbę ponownej mobilizacji
całościowego doświadczenia cielesnego, które w toku dziejów zostało
ograniczone do zmysłów nastawionych na dystans (wzrok i słuch). Pro-
wadzi ona widza do zaciemnionej celi. Przemierzając krokami jej prze-
strzeń widz porusza całym swoim ciałem. Ciało stało się centrum nowej
estetyki. Widz percypuje swoją własną percepcję. Ciągłe zakłócenia stru-
mienia percepcji mają spowodować zastąpienie pasywnej konsumpcji ob-
razów przez semantyczną koncentrację uwagi. W pracy Slowly turning
narrative, którą Bill Viola stworzył w 1992 roku, dwa projektory rzucają
obrazy na obracający się ekran, który pokazuje na przedniej, pokrytej lu-
strami stronie chaotyczną sekwencję obrazów, podobną do tej, jaką co-
dziennie, jeszcze nieocenzurowaną, odbieramy ze świata. Natomiast z
drugiej strony pojawia się twarz, z której spojrzenia nie można wyczytać,
na co patrzy i co widzi, a przecież skądinąd doskonale wiemy, że to tutaj
właśnie znajduje się miejsce wszystkich obrazów. Ruch obrotowy ekranu
loading ...