Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 12.2001

Page: 55
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2001/0057
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
JEDNOSTKA WOBEC HISTORII

55

pola obrazowego. Możliwość ta oznacza jednak rezygnację ze światła i za-
topienie się w mroku, choć nie tłumaczącego się obiektywnie, tzn. zgodnie
z kierunkiem padania światła na postać. Pole ujścia jawi się przez to jako
niepewne i nieznane, a przez to nieprzystępne.
Alternatywny kierunek wyjścia z lewej połowy obrazu ukazuje droga -
przez mrok - wysłana czerwonym suknem, zakręcająca w głąb przestrze-
ni obrazowej. W partii siedziska sukno zachowuje kolor cynobru, spływa-
jąc z niego przybiera odcień brunatnoróżowy. Uaktywnia przez to mate-
rię skały-miejsca zniewolenia jako źródło i budulec tej drogi. Nią też
samą stają w jakimś momencie, jakby z niej wyciosane i nabierające jej
kolorów pierwsze wyłaniające się twarze i mundury żołnierzy, ale obraz
to jeszcze niewyraźny i nie dość rozpoznany. Droga ta zostaje wybrana
przez widza ze względu na obietnicę otwartych przestrzeni u jej kresu,
wyprowadzenie z cienia ku świetlanej przyszłości. Unieruchomienie jako
kondycja postaci zostaje zatem odniesione do całości przestrzeni, jaka
rozwija się od pierwszego planu po lewej po przekątnej aż po horyzont
w głębi po prawej.
Podążając od skały śladem draperii, widz natrafia na przeciwnie skie-
rowaną nogę siedzącego, której wysunięcie ku prawej granicy pola, po-
wtarza ponad stopą załamujący się róg sukna. W zdecydowaniu tego ge-
stu, a także zasadniczej zmianie kąta ustawienia nogi względem
frontalnie usytuowanej pozostałej części ciała odnajduje dokonującą się
próbę przekroczenia (także dosłownie) obranego przez siebie kierunku -
w głąb przestrzeni obrazowej, którą może podjąć i w miejscu załamania
się sukna z drogi tej zboczyć. Dychotomię widzenia pogłębia jednoczesne
podjęcie biegu draperii w grze skosów ukształtowania terenu powyżej,
która wyprowadza je ku pierwszej grupie wojska.
Odesłanie poprzez skos nogi do granicy pola odsyła zarazem w stronę
przeciwną, prowadząc spojrzenie powyżej ku trzymanej przez siedzącego
rękojeści szabli. Skierowany w bok oręż zda się jednoczyć w sposobie
opracowania rozdrobnionej, świetlistej materii farby zdobiących go frędz-
li i opasek z grupami wojska w tle. Znajdując się w ich bezpośrednim są-
siedztwie, niejako w powiększeniu ukazuje, na czym opiera się tożsamość
tam zgromadzonych i jakie jest ich przeznaczenie. Choć spoczywają w
obozie, sensem ich obecności jest dobywanie oręża. Gest lewej ręki posta-
ci zawiera w sobie dwoistość przytrzymania i jednoczesnego odsuwania
oręża od siebie (kształt dłoni został nota bene przerysowany z dzierżącej
włócznię dłoni Leonidasa z obrazu Davida). Dembiński prezentuje się ja-
ko żołnierz. Jest w mundurze, ma broń. Zadaniem, do którego los go prze-
znaczył, jest walka i wypełnianie w niej służby ojczyźnie, co dookreśla
tożsamość postaci. Ku czemu jednak prowadzi oparcie się tylko i wyłącz-
nie na szabli - na niej rzeczywiście wpiera się Dembiński - i nieustanne,
loading ...