Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 12.2001

Page: 117
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2001/0119
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
FIZJOLOGIA MALOWANIA

117

tyk nie uczestniczy tylko w synestetycznej sublimacji, jako funkcja do-
świadczenia wizualnego, ale jest także możliwością zetknięcia skóry z
warstwą malarską. Takie przedefiniowanie horyzontalności umożliwia
rozważenie uruchamianej potencjalności dotyku, który odkrywa akcję ob-
razu „leżącą” bezpośrednio na połaci płótna.

POWIERZCHNIA
Jeśli należałoby odpowiedzieć na pytanie, które zadaje Richard Shiff:
„co jest malowane na obrazie?” - odpowiedź byłaby taka: materialna po-
wierzchnia obrazu, którą dotyka malarz80.
Spojrzenie jest szczególnie określone przez możliwość dotyku i w ten
sposób partycypuje w doznaniu fizycznej siły i oporu. Tak więc w tym uję-
ciu przestrzeń obrazu to przestrzeń dotykowa, która znajduje się na wy-
ciągnięcie ręki.
Maurice Merleau-Ponty analizuje dotyk jako odwracające się (reuer-
sibilite) doświadczenie. Dotyk zachowuje podstawową dwukierunkowość
chiazmu - dotykający i dotykany nigdy nie ustaje w wymiennej relacji
podmiotu do przedmiotu, świadomości do surowej materii:
kiedy dotykam prawej ręki lewą (...) to nie jest to sprawa dwóch doznań odczutych
razęm(...) ale dwuznacznego przejścia, w którym obie ręce mogą zamieniać się ro-
lą dotykającego i bycia dotykanym (...) mogę zidentyfikować rękę dotykaną tak sa-
mo jak tę, która w danym momencie jest dotykającą81.
Potem rozwija i uogólnia tę myśl:
rzeczy są przedłużeniem mojego ciała, a moje ciało jest przedłużeniem świata, po-
przez nie świat mnie otacza82.
Dla Merleau-Ponty’ego dotyk stanowi wzorzec dla zrozumienia widze-
nia. Chiazmatyczne doznanie dotykowe ujawnia się w malarstwie - „wi-
dzialności drugiego stopnia” - ponieważ obraz zawiera fizyczność, cieles-
ność zaangażowaną w funkcjonowanie oka: widziane nie jest
odseparowane od oka widzącego, tak jak dotykane nie jest zdystansowa-
ne od ręki, która dotyka. Z tego powodu trafniej byłoby powiedzieć, że wi-
dzę według obrazu albo razem z nim, niż tylko widzę go83.
80 Por. R. Shiff, Cezannesphisicality 153, op. cit. (dla całości prowadzonego w tym pa-
ragrafie wywodu znaczącą rolę ma ten artykuł).
81 M. Merleau-Ponty, Fenomenologia percepcji. Fragmenty, tłum. J. Migasiński,
P. Stefańczyk, Warszawa 1993.
82 M. Merleau-Ponty, Widzialne i niewidzialne, wstęp i oprać. J. Migasiński, tłum.
M. Kowalska, J. Migasiński, R. Lis, I. Lorenc, Warszawa 1996, s. 253.
88 J. Migasiński, Merleau-Ponty, Warszawa 1995, s. 69.
loading ...