Instytut Historii Sztuki <Posen> [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 12.2001

Seite: 459
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2001/0461
Lizenz: Freier Zugang - alle Rechte vorbehalten Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
MARKSIZM, MODERNIZM, MELANCHOLIA

459

tyki rządów kapitału i nie kryje sympatii dla rewolucyjnych dążeń minionej epoki,
z wyraźnym rozrzewnieniem spoglądając na czasy utopijnej wiary w możliwość reali-
zacji socjalistycznych idei. Jego pożegnanie z modernizmem ma w sobie, jak autor
wprost przyznaje, nutę melancholii, a także rozgoryczenia, że idee te obróciły się naj-
pierw w koszmar, a potem w ruinę, z której ocalić można już tylko fatalistyczną ideo-
logię permanentnej krytyki i demonizacji kapitalizmu.
Clark definiuje modernizm jako odpowiedź na nowoczesność, ta zaś oznacza - jego
zdaniem - przede wszystkim niepewność, kontyngencję (contingency): niepewność po-
rządku społecznego, który odciąwszy się od kultu przeszłości, wystawiony został na
działanie kapitalistycznych mechanizmów. Bezwzględny dyktat ekonomii i rynku
obejmował swym wpływem całość stosunków międzyludzkich, powodując głęboką ero-
zję kultury, niszcząc utrwalone w niej wartości i ideały, wywracając pojęcia i rozbija-
jąc znaczenia, w których krystalizowała się samoświadomość społeczeństwa. Kapita-
lizm poddawał wszystko ślepemu prawu kalkulacji i zmiennej koniunktury, był
(i jest) systemem pozbawionym jakiegokolwiek nadrzędnego celu; burząc stare, nie
budował żadnej nowej wiary. Zjawiska te określa Clark za Weberem jako „odczarowa-
nie świata”. Modernizm z jednej strony, a komunizm z drugiej stanowiły reakcję na
nieznośną ślepotę zsekularyzowanej nowoczesności. Artystów i walczących socjali-
stów zbliżały do siebie radykalne postawy wobec niej oraz alternatywne, utopijne wi-
zje życia.
Modernistyczna sztuka poszukiwała nowego języka w odpowiedzi na spustosze-
nie, jakiego w sferze symbolicznej dokonał kapitalizm. Rozwijając tradycyjną semio-
logiczną paralelę między systemem znakowym i monetarnym, Clark przyjmuje pie-
niądz z jego niestabilnym kursem i całkowicie względną wartością za „źródłową formę
reprezentacji w społeczeństwie burżuazyjnym”. W obliczu dewaluacji znaków artyści
próbują znaleźć nowe możliwości znaczenia, które budowałyby realny i bezpośredni
związek ze światem.
Stosunek sztuki modernizmu do znamionujących tę epokę procesów „sekularyza-
cyjnych” jest w istocie dwuznaczny, rozpięty między akceptacją i mniej lub bardziej
świadomym współudziałem a pragnieniem czego innego. Sztuka wpisuje się w nową
rzeczywistość, chcąc uczestniczyć w jej formowaniu, poddaje się organizującym ją ten-
dencjom, przyjmuje niepewność jako kategorię strukturyzacji dzieła, określa swą toż-
samość w terminach techniki i specjalizacji, skrojonych na miarę czasów. Jednocześ-
nie próbuje przekroczyć tę rzeczywistość w utopijnych projektach, identyfikuje się
z fantastyczną wizją przyszłości, kontyngencję usiłuje ostatecznie opanować wydoby-
wając z niej nową malarską jedność. Antynomie modernizmu, znamionujące go napię-
cia między uwikłaniem w społeczną i polityczną praxis a wyobrażaniem jej (sobie)
inaczej, prowadzą artystów aż na krawędź samozakłamania i hipokryzji.
Na książkę Clarka złożyło się siedem rozdziałów opisujących wybrane „epizody z
historii modernizmu”, które autor uznał za najbardziej znamienne w świetle ogólnej
charakterystyki modernistycznej formacji, przedstawionej na wstępie. Cztery z tych
rozdziałów stanowią przeredagowane wersj e artykułów publikowanych w latach dzie-
więćdziesiątych między innymi na łamach pism „Representations” i „October”.
loading ...