Instytut Historii Sztuki <Posen> [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 14.2003

Seite: 388
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2003/0391
Lizenz: Freier Zugang - alle Rechte vorbehalten Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
388

PAWEŁ LESZKOWICZ

malarstwa. Jeden z jego bohaterów, Paul Cadmus, należy do amerykanistów, pozo-
stali historycznie podlegają modernistom, ale też są przecież artystami „realistyczny-
mi”. Meyer przekroczył te podziały poprzez temat i perspektywę swojej książki; nie
stawia pytań dotyczących stylu. Autor podkreśla jednak, iż od amerykanistów na-
uczył się podejścia do niekanonicznej sztuki i spojrzenia poza modernistycznymi hie-
rarchiami. Znamienne, iż wskazuje tutaj na amerykanistów, a nie na postmoder-
nistyczną humanistykę! Może to wynikać z tego, iż pod względem stylistycznym
większość analizowanych przez niego erotycznych materiałów to fotografie lub jakaś
postać tradycyjnego figuratywnego realizmu, jedynie obyczajowy charakter tych
przedstawień jest awangardowy. Paradoksalnie w takim ujęciu to modernistyczne
malarstwo wydaje się tradycyjne.
Jeśli jednak chodzi o inspiracje, Meyer największe hołdy składa feministycznej hi-
storii sztuki i dokonanemu przez nią przewartościowaniu hierarchii artystycznych.
Wymienia Lindę Nochlin, Lisę Tickner, Annę Wagner za ich odkrywcze odniesienie
sztuki do kwesti płci, władzy i wykluczenia z historii. Pisze, iż podobnie jak femini-
styczna historia sztuki, studium nad sztuką i homoseksualizmem musi uwidocznić
historyczne ograniczenia twórczości. Pomimo to, iż Meyer podobnie jego Craig Owens13
łączy transformujące projekty polityczne i intelektualne, jakimi w nowoczesności są
feminizm i homoseksualizm, to jednak jego książka sygnalizuje znaczące różnice, na
które chciałbym zwrócić uwagę. Chodzi bowiem o inny rodzaj pisania historii sztuki,
w szczególności sztuki przeszłości. Kategorie analizy wizerunków przez płeć, seksual-
ność i władzę mogą być podobne, materiał jest jednak często inny. Feministyczna hi-
storia sztuki rozszerza bowiem kanon, istotnie wprowadzając do podręczników i mu-
zeów marginalizowane, zapomniane i wykluczone artystki, usuniętych twórców.
Z homoseksualną perspektywą na sztukę jest jednak inaczej, przecież Michał Anioł,
Leonardo, Caravaggio, Gericault i wreszcie Winckelmann oraz Grecy tworzyli ten ka-
non od zawsze, są jego centrum. Chodzi więc jedynie o wyartykułowanie, nazwanie
czegoś dotychczas nienazwanego lub wypartego, ale dotyczącego sztandarowych obiek-
tów zachodniej historii sztuki, mówimy więc o kolejnej interpretacji. Jeśli więc femi-
nistyczna historia sztuki musi się zmierzyć z okrucieństwem dyscypliny to homo-
seksualna z jej hipokryzją. Owe metaforyczne zestawienie potwierdza książka
Meyera. Wszyscy jego bohaterowie są w centrum amerykańskiej kultury nowoczes-
nej, autor dodaje natomiast kolejną interpretację. Związki pomiędzy ich sztuką
a homoseksualizmem również już wcześniej zostały rozpoznane. To prawda, że jego
spojrzenie jest odświeżające, skupia się bowiem w przypadku Warhola i Mapplethorpe’a
na ich bardzo wczesnej twórczości, pisze jednak o gwiazdach. Pomimo wdzięczności
wobec feminizmu kobiety nie zajmują wiele miejsca w książce. Pojawia się jedynie
Holly Hughes, rozsławiona poprzez konflikt z National Endowment for the Arts.
Richard Meyer wyjaśnia pominięcie lesbijskiej twórczości tym, że jej historia jest
zupełnie odmienna od historii mężczyzn i wymaga osobnej książki i innego aparatu

13 C. Owens, Beyond Recognition. Representation, Power and Culture, University of Cali-
fornia Press, Los Angeles, Oxford, 1992. Odwołuję się do eseju Owensa z tej książki przetłuma-
czonego również na język polski: C. Owens, Dyskurs Innych: feministki i postmodernizm, (w:)
Postmodernizm. Antologia przekładów, red. R. Nycz, Kraków 1998.
loading ...