Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 16.2005

Page: 37
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2005/0039
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
INTERTEKSTUALNOŚĆ I MALARSTWO

37

-okna5. Wykazuje ona, iż forma znaku werbalnego nie znaczy przez werty-
kalne odniesienie do swego pierwowzoru w pojęciowej treści, tekst nie jest
czytelny w odniesieniu do domniemanego źródła w zamyśle autora, obraz
nie pozwala zobaczyć przedmiotu przedstawienia, nie daje się rozpoznać
jako widok odmalowany przez artystę - jakkolwiek wywołuje taką iluzję,
prowokuje „halucynacyjną projekcję” naocznej obecności modelu6. Semio-
logicznemu, komunikacyjnemu ujęciu znaku, tekstu czy obrazu, zgodnie
z którym znaczenie byłoby tożsame z transmisją signifie poprzez przezro-
czystą powierzchnię zapisu (signifiant), Derrida przeciwstawił ujęcie gra-
matologiczne, horyzontalne, wydobywające nieprzezroczystość i niereduko-
walność pisma, medium tekstu: znak znaczy dzięki podobieństwu do ana-
logicznie zapisanych znaków, tekst zyskuje czytelność na tle podobnych
tekstów, obraz jest zrozumiały na tle obrazów. Przedstawiające pozoruje
reprezentację tego, co przedstawione, nie przez powtórzenie jego samego,
lecz przez powtórzenie przedstawienia. Iluzja wertykalnego, mimetycznego
podporządkowania

przezroczystości obrazu na źródłową obecność, na widok pozaobrazowego
pierwowzoru, jest w istocie efektem wytwarzanym przez poziomą struktu-
rę repetycji: sigtiifiant - signifiant, czyli obraz - obraz. Ruch znaczenia
przebiega nie w kierunku od wyjściowego znaczonego (modelu) do naśladu-
jącego je znaczącego (obrazu) i z powrotem, lecz w kierunku od jednego
znaczącego do drugiego, które to pierwsze przypomina. Ponieważ znaczące
pozostawione jako zapis nie pozwala wrócić do swego źródła, to ono, a nie
obecność znaczonego, uruchamia de facto proces sygnifikacji, rozgrywający
się w odczytaniu znaku; znaczenie to tyle, co czytelność. Znak i wszelki
zapis znaczy pod warunkiem, że daje się rozpoznać, a żeby był rozpozna-
walny, musi powtarzać zapis już znany, nosić ślady innych swoich zasto-
sowań, które zarazem określają i odmieniają, różnicują jego znaczenie. Gra
znaczeń, jaka wywiązuje się pomiędzy słowami, tekstami czy obrazami, gra
uruchamiana swoistością formy ich zapisu i w niej ufundowanym podo-
bieństwem jednych znaków-śladów do drugich, toczy się umykając kontroli
nadrzędnego, centralnego sensu, który można by utożsamiać ze znacze-
niową intencją (signifie) podmiotu wypowiedzi albo twórcy dzieła i w końcu
5 Zob. J. Derrida, Pozycje, przeł. A. Dziadek, Bytom 1997, s. 19-36 oraz Sygnatura,
zdarzenie, kontekst, przeł. J. Margański, w: idem, Marginesy filozofii, przeł. A. Dziadek,
J. Margański i P. Pieniążek, Warszawa 2002, s. 377-404.
6 Por. J. Derrida, rozdział „Restytucje” w książce Prawda w malarstwie, przeł.
M. Kwietniewska, Gdańsk 2003, szczególnie - jeśli chodzi o pojęcie „halucynacyjnej pro-
jekcji” - s. 429-430.
loading ...