Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 16.2005

Page: 171
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2005/0173
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
ARCHITEKTURA PAMIĘCI DANIELA LIBESKINDA

171

Martin Heidegger odróżniał przestrzenną próżnię czy pustkę od bra-
ku, nicości czy nieobecności. Termin Heideggera das Leere jest jednocze-
śnie słowem, na jakie tłumaczony jest void Libeskinda. Heidegger pisze:
Przypuszczalnie pustka jednakże jest spokrewniona właśnie z tym, co właściwe
miejscu i dlatego nie jest brakiem, ale wydobywaniem na jaw.
Ponownie mowa może udzielić nam wskazówki. W czasowniku „leeren” (opróż-
niać, wypróżniać) przemawia „lesen” (zbierać) w pierwotnym znaczeniu skupia-
nia, które włada w miejscu. (...) Pustka nie jest niczym. Nie jest także bra-
kiem24.
Heidegger podkreślał, że próżnia jest w istocie przestrzennieniem, stwa-
rzaniem przestrzeni25.
Można zatem traktować Libeskindowską void, jako próżnię w sensie
Heideggerowskim. Architekt wyciągnął ostateczne konsekwencję, z fia-
ska swoich poszukiwań architektonicznych rudymentów w trakcie pracy
nad Utworami kameralnymi. A odkryta przez niego void łączy się z poję-
ciem śladu Derridy, wbrew krytyce tego ostatniego.
Siad jest kluczowym pojęciem Derridowskiego projektu gramatologii.
Pojęcie śladu określa złożoną strukturę, która zastępuję źródłową pro-
stotę tożsamej obecności. Najkrócej mówiąc, zdaniem Derridy nie istnieje
pierwotny byt, substancja, materia, czy sens, który byłby po prostu
obecny - pierwotna jest struktura, która wytwarza je jako swoje efekty.
Derrida nazywa tę strukturę różnią, ta jednak „w zależności od potrzeby
i kontekstu daje się zastąpić pewną liczbą substytutów nie będących
synonimami”26 - jednym z takich substytutów jest ślad.
Ślad to przede wszystkim przestrzennienie czy rozsunięcie. Rozsu-
nięcie - jak tłumaczy Banasiak Derridowskie espacement27 - ten ruch
uzewnętrzniania, tworzenia tego, co zewnętrzne, przestrzenne i rozciąg-
łe28, jest „wyłanianiem się znamienia”29, stawaniem się śladu. Rozsunię-
cie rozdziela elementy łańcucha czy systemu, ale jak podkreśla Derrida,
„owo rozsunięcie to nie negatywność ziejąca z luki jakiegoś rozstępu”30,
jako struktura śladu, jako działanie różni rozsunięcie jest wytwórcze.

24 M. Heidegger, Sztuka i przestrzeń, przeł. C. Woźniak, (w:) Principia. Pisma kon-
cepcyjne z filozofii i socjologii teoretycznej, 1993, t. III, s. 127-128.
25 Ibidem, s. 125.
26 J. Derrida, Różnią, (w:) idem, Marginesy filozofii, przeł. A. Dziadek, J. Margański,
P. Pieniążek, Wydawnictwo KR, Warszawa 2002, s. 39.
27 Por. idem, De la grammatologie, UEditions de Minuit, Paris 1967, s. 103.
28 Ibidem, O gramatologii, przeł. B. Banasiak, Wydawnictwo KR, Warszawa 1999,
s. 105.
29 J. Derrida, Sygnatura, zdarzenie, kontekst, (w:) Marginesy filozofii, s. 388.
30 Idem, Sygnatura, zdarzenie, kontekst, s. 398.
loading ...