Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 16.2005

Page: 195
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2005/0197
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
JĘZYK, RZECZYWISTOŚĆ, IRONIA. KSIĄŻKI ARTYSTYCZNE JAROSŁAWA KOZŁOWSKIEGO

195

logiki. Książka jest zatem swoistym katalogiem wypreparowanej jakości
estetycznej - koloru. Na kolejnych stronach umieszczono namazane
kredką „próbki” kolorów: białego, żółtego, pomarańczowego, czerwonego,
brązowego, jasnozielonego, ciemnozielonego, niebieskiego, ciemnoniebie-
skiego, czarnego. Kolory oznaczone zostały odpowiednio literą z odpo-
wiadającym jej numerem - od Ki do Kio. Próbkom barw towarzyszy zda-
nie: ANI piękny ANI brzydki, powtórzone w trzech językach: angielskim,
niemieckim i francuskim. Na ostatnich stronach, za pomocą podstawo-
wych działań logicznych: preferencji, równowartości, negacji i koniunk-
cji, artysta wnioskuje:
• „ Stan, który nie jest ani piękny ani brzydki jest obojętny „w sobie”
(p P ~p) & ~(~p P p)
Dwa stany, z których żaden nie jest preferowany nad drugi są
obojętne „między sobą”:
~ (pPq) & ~ (qPp)
• Obojętność bezwarunkowa, która czyni zadość obu warunkom (1)
i (2), zdefiniowana być może przez pojęcie równowartości E. To, że
stan p jest równowartościowy stanowi q znaczy, że w żadnych oko-
licznościach stan p & ~q nie jest preferowany nad ~ p & q lub vice
versa.
• Jeżeli jakiś stan i jego przeciwieństwo są równowartościowe, stan
ten (i jego przeciwieństwo) mają wartość zerową.
• Przykład E - tautologii:
(pE ~p) & (qE ~q) & (pEq)”
Następnie podkładając pod zmienne p i q wyrażenia Ki, K2, K3 ... Kio,
artysta wyprowadza formułę, z której wynika, że wszystkie barwy za-
równo „w sobie”, jak i „wobec siebie” są obojętne, wszystkie kolory są
z punktu widzenia logiki - wobec siebie równe: o wartości zero. Nie spo-
sób zatem wyrokować o nich „piękny” lub „brzydki”, ponieważ normy
estetyczne okazują się tutaj nie mieć żadnego zastosowania. Ocena este-
tyczna nawet tak podstawowej jakości, jaką jest kolor (zamiast koloru
moglibyśmy podstawić formę), okazuje się niemożliwa.
Zderzenie zagadnienia estetycznego z nieprzystającymi do niego,
aemocjonalnymi działaniami logicznymi udowadnia, że system warto-
ściowania estetycznego wobec koloru (lub formy lub innych jakości właś-
nie estetycznych) jest nieprzydatny. Nasze preferencje są kwestią przy-
godności, a nie faktów, istniejących stanów rzeczy. Towarzyszące estety-
ce przekonanie o istnieniu Piękna czy Absolutu, wiarę w konstrukt
racjonalności czy smaku można potraktować wyłącznie jako kwestię in-
dywidualnych preferencji. Warto jednak zauważyć, że to sam artysta
proklamuje estetyczną równość barw. Wybór stanu obojętnego, jak i wy-
loading ...