Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 16.2005

Page: 271
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2005/0273
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
OPTYCZNA PODŚWIADOMOŚĆ

271

sobą tom Lautreamonta, upierał się, by całymi godzinami czytać Pieśni
Maldorora udręczonemu Ernstowi.
Eluard nie był u Picabii przy rozpakowywaniu kolaży. Zobaczył je dopie-
ro na otwarciu wystawy Ernsta. Ale jego podniecenie osiągnęło szczyt,
który był nawet wyższy niż u innych. „Eluard był najbardziej wzruszo-
ny”, mówią nam jego biografowie. „Nagle zrozumiał, że właśnie dany mu
został brat”. Faktycznie, doznanie Eluarda było tak silne, że w końcu
lata nie czekał - jak planowano - na spotkanie z Bretonem w Wiedniu,
ale pośpieszył w góry, by spotkać się z Ernstem. Jednak Ernst wraz
z Rosą Bonheur dadaizmu wrócili już do Kolonii.
Eluard wysłał serię szalonych pocztówek do wracającego Ernsta. I napi-
sał do Tzary:
W pierwszym dniu nadchodzącego miesiąca pojedziemy do
Monachium, gdzie spędzimy dwa lub trzy dni, a stamtąd do
Kolonii. Chcę mieć pewność, że Ernst tam wtedy będzie. Czy
mógłbyś go zapytać? .... Jedziemy do Kolonii tylko po to, by
zobaczyć się z Ernstem. Oczywiście. Ja nie otrzymałem żad-
nej odpowiedzi na moje kartki i obawiam się, że nie dotarły
do niego. Nie widzę żadnego powodu, by odmawiać sobie te-
go, co daje mi przyjemność. Proszę daj mi jeszcze raz jego ad-
res. JA WYJEŻDŻAM ZA 9 DNI.
4 listopada Gala i Paul przybyli do Kolonii. Wyjechali 13-go. Ernst zare-
jestrował ten fakt dla Tzary:
Cher Tzara (bis) Cher Tzarci (bis)
„Dwoje Eluardów wyjechało, dwoje Ernstów cofnęło się do
dzieciństwa. Kto będzie teraz dla nas nosił powiewający
sztandar w swoich włosach, który zwabi idylliczną łanię etc.
etc. da capocaspar. Swoim odjazdem pozostawili oni rosnący
smutek ...
Czy Rosa Bonheur dadaizmu była rzeczywiście smutna patrząc, gdy od-
jeżdżali? Czy jest możliwe, by - w ekscytacji frenetyczną wesołością ich
czworga, swawolami w parkach rozrywki, wirowaniem w salach tanecz-
nych, lekturą poezji wczesnym rankiem, przesiąkniętym eau de vie - nie
dostrzegła tego, co tak namacalnie było tam obecne dla pozostałej trójki,
elektryzując powietrze każdego pomieszczenia wyraźną statyką seksual-
nego podniecenia? Gdzie ona była wtedy, gdy Gala weszła do pracowni
loading ...