Instytut Historii Sztuki <Posen> [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 18.2007

Seite: 252
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2007/0254
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
252

EWA BOJAROWSKI

goriach mody próbuje się wyjaśnić wzrastającą w Niemczech popular-
ność polskich twórców. „To jest gorączka"63 - mówią kuratorzy i krytycy
sztuki. W ostatnich latach sztuka współczesna stała się powszechnie
modna. Od 2003 roku obserwujemy w świecie sztuki zjawisko tzw. „Con-
temprary-Art-Bubble"64. Stwierdzenie to dotyczy również sztuki polskiej,
która jest bezsprzecznie częścią szeroko pojętej europejskiej sztuki
współczesnej. Do niedawna hermetycznie zamkniętego rynku sztuki
przenikają nowe grupy nabywców sztuki, kolekcjonerów, wystawców, ale
przede wszystkich nowych atrakcyjnych artystów, wśród których znaj-
duje się coraz więcej polskich nazwisk.
Kobieta zdejmująca białą sukienkę na ramiączkach i patrzący na nią
mężczyzna - taką scenkę przedstawia fragment obrazu Marcina Macie-
jowskiego wybrany w 2004 roku na okładkę styczniowego numeru mie-
sięcznika „Art", a do tego tytuł: „Polen Europas jungste Szene" (Polska
najmłodsza scena Europy). Mówi się o modzie na aktualną sztukę zza
Odry. Już od kilku lat niemieccy kuratorzy, krytycy i właściciele galerii
przyglądają się temu, co się dzieje w polskiej sztuce. W środowisku za-
chodnich kuratorów i kolekcjonerów Polska już od dawna przestała
być nieznanym krajem. Jeden z większych niemieckich kolekcjonerów
z Wuppertal Christian Boros, który również zdecydował się na przenie-
sienie swojej kolekcji do niemieckiej stolicy, przyznał, że: „w Warszawie
odkryć można wielu interesujących artystów"^.
Analizując fenomen popularności polskich artystów w Niemczech,
należy na wstępie wyjaśnić znaczenie miejsca i czasu, w którym zjawisko
to się rozwinęło. Związkowy charakter Niemiec ma natomiast znaczenie
dla promocji sztuki.
Zauważalne jest, że polscy artyści częściej biorą udział w projek-
tach artystycznych i wystawienniczych we wschodniej niż zachodniej
części Niemiec. Ma to związek z historią. We Frankfurcie nad Odrą, czyli
w tzw. Słubfurcie, od lat organizowane są przekraczające granicę projek-
ty artystyczne i obecnie biorący w nich udział polscy artyści nie są żadną
egzotyką. Inaczej jest w zachodniej części Niemiec. Odbywające się tam
wystawy z udziałem polskich artystów stanowią nadal pewne szczególne
wydarzenie. Nie ma to jednak związku z samą prezentowaną sztuką, ale
z jej wystawcami, którymi są głównie Niemieckie Związki Sztuki mające
w Niemczech opinię tzw. „Lodołamaczy". Nieco inaczej jest w przypadku
prywatnych galerii, gdzie wystawiane dzieła są wynikiem subiektywne-
go wyboru ich właścicieli i ich promocja ma bardziej kameralny charak-

63 Cyt. za: D. Jarecka, Moda Po/s^a, „Gazeta Wyborcza" z 12 listopada 2004, s. 18.
64 K. Blomberg, op. cit., s. 7.
66 Cyt. za: S. Altmann, op. cit., s. 26.
loading ...