Instytut Historii Sztuki <Posen> [Hrsg.]
Artium Quaestiones — 20.2009

Seite: 54
DOI Heft: DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2009/0058
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
54

RYSZARD KASPEROWICZ

przypadku malarstwo Nazareńczyków jest symptomatyczne - jednak
potrafimy ten symptom poprawnie odczytać, ponieważ rozumiemy kon-
tekst historyczny i znamy inne, alternatywne sytuacje oraz rodzaje wy-
powiedzi artystycznej. Takie wyznaczniki maniery, stylu, a szerzej - po-
stawy wskazują na istnienie ruchu, zrodzonego z czytelnych motywacji
i animowanego przez konkretnych ludzi. Ruchy należy starannie odróż-
niać od okresów, poucza Gombrich. Nikt nie zaprzeczy, że identyfiko-
wanie się z jakimś projektem ideowo-artystycznym może skłonić do za-
chowań nietypowych i niemożliwych do przewidzenia - lecz i wtedy
odstępstwo od normy (albo od schematu, stereotypu) oznacza spełnienie
oczekiwań, lub przeciwnie - ich odrzucenie. A jest to coś zupełnie innego
od podejrzenia, że zmiana stylu czy pojawienie się nowych symptomów
wynika z przekształceń zachodzących na głębokim poziomie struktur
psychologicznych o mniej czy bardziej kolektywnym charakterze.
W obliczu takich rozwiązań idea „kolektywnej psychologii historycz-
nej" Febvre'a nie znalazłaby chyba usprawiedliwienia. Gombrich skłaniał
się raczej ku studiowaniu ścierających się tradycji wizualnych, ich roz-
maitych funkcji oraz znaczeń, wiążących style przedstawiania z danymi
postawami. Szczególnie pociągało go badanie zawiłych dziejów długo-
trwałego oddziaływania pewnych stylów odbioru i idei na sztukę, np. idei
„prymitywizmu", w której artyści i ich intelektualne otoczenie raz po raz
upatrywali szans na odrodzenie szlachetności i autentyczności tworzenia
poprzez „źródłowe", wymierzone wbrew biegowi dziejów, nawroty ku
pierwotnym, niezafałszowanym formom artystycznym i odnowienia, za
ich pośrednictwem, czystości reakcji na sztukę i prawdę wartości. To
uprzywilejowanie ciągłości pewnych wątków kulturowych i artystycznych
Gombrich z pewnością zawdzięczał Warburgowi.
Warburg, zamykający tę pośpieszną prezentację, jawi się jako postać
najbardziej tajemnicza, a jednocześnie najbardziej wpływowa - zestawia
się go jednym tchem z Walterem Benjaminem (problem sztuki w dobie
reprodukcji, kwestia tzw. aury dzieła, badania Warburga nad komiksem)
i antropologami kultury 1 poł. XX wieku, czyni się zeń patrona struktu-
ralizmu i popularnych nie tak dawno ufsunJ studies, skłaniających się
wręcz ku jakiejś antropologii obrazu. Oczywiście, najbardziej imponują-
cym monumentem postawy badawczej Warburga pozostaje jego bibliote-
ka - symboliczne odzwierciedlenie kosmosu kultury, obserwowanego od
strony wizualnych symboli. Ale jest całkiem możliwe, że Warburga naj-
bardziej pochłaniało pytanie o istotę pamięci kulturowej.
Warburg, budując swoją koncepcję Wu ( t u ?* uh s s e /?. s c A a/t, u jej pod-
walin kładł podsuniętą już przez Burckhardta wizję kultury, w której
wszystkie jej elementy są ze sobą wzajemnie powiązane, choćby na po-
loading ...