Państwowy Instytut Sztuki [Editor]; Stowarzyszenie Historyków Sztuki [Editor]
Biuletyn Historii Sztuki — 16.1954

Page: 10
DOI issue: DOI article: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/bhs1954/0020
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
FRANCISZEK KOTULA

zumieniem. Znaczna część ulic Zabajowskiej i Sty-
kowskiej — jak zaznaczono dokładnie na planie mia-
sta — leży poza systemem obronnym, który od pół-
nocy wytyczyła rzeczka Szlachcina. Również za bra-
mą ulicy Wysockiej powstało coś w rodzaju małego
przedmieścia, zwanego od dawna „Gajsiok“.
Charakterystyczną cechą drewnianych domów
XVII-wiecznych, przeniesioną później do domów mu-
rowanych, zbudowanych na przełomie XIX/XX w., po
pożarach, które zniszczyły niemal całą drewnianą za-
budowę miasteczka, są podcienia oraz szerokie drzwi
i sienie na przestrzał, takie że może przez nie wje-
chać na podwórze wóz z parą koni, średnio załado-
wany. Tego typu drzwi i sienie, gdzie indziej mało
albo w ogóle nie spotykane, podyktowane zostały ko-
niecznością gospodarczą, gdyż mieszczanie głowows-
cy — półrolnicy, na „zatyłkach", czyli na ogrodach
poza domami mieli zabudowania gospodarskie, gnoj-
niki itp. W związku z budową fortyfikacji i zacieśnie-
niem miasta, place uległy podziałowi nie tylko wzdłuż,
ale często i na poprzek. Za zatyłkami powstały
uliczki, również zabudowane domami mieszkalnymi.
Ponieważ w takim wypadku nie można już było wje-
24 Kotula F., Cechowe znaki i tłoki pieczętne
w Muzeum w Rzeszowie, Warszawa 1951, s. 21; Arch.
Muz. w Rzeszowie, rkps nr 99.
25 Arch. Muz. w Rzeszowie, rkps nr 21 z 14.V.1636,
kopia pap. z XVIII w.

chać na podwórze z uliczki, wjeżdżano od ulicy przez
sień. Dlatego to ulice od uliczek krzyżowych posze-
rzają się, aby można było na nich manipulować wo-
zami. Po podziale pól na ćwierci i na półćwiartki,
właścicielowi nie była konieczna stodoła, szerokie sie-
nie spełniały funkcję boisk, na których młócono zboże.
Pierwsze cechy rzemieślnicze w Głowowie orga-
nizują się już pod koniec XVI w.24. Większość ich
powstaje jednak dopiero w 1. poł. XVII w., właśnie
za Ligęzy, który po ufortyfikowaniu miasta w r. 1635
funduje konieczny jego symbol — ratusz. Usadawia
go w pośrodku rynku, jak to było dawno przewidzia-
ne. W następnym roku gotową budowlę najprawdo-
podobniej drewnianą i parterową ofiarował miastu
na wieczne czasy25. Darowując postanawia, aby sukce-
sorzy jego w razie spłonięcia ratusza dali drzewo na
nowy. Na miejscu pierwotnego, ligęzowskiego ratusza
powstał w XVIII w. — zapewne z, fundacji Urszuli
z Branickich Lubomirskiej — nowy murowany, wie-
lokrotnie później przekształcany26. Spłonął on do-
szczętnie w r. 1943; mury jego w tym samym roku
przykryto dachem i zrekonstruowano wieżę.
26 W latach 1822, 1908/9 i gruntownie 1926-28. Do
pocz. XIX w. zachował on formę budynku piętrowego,
z dwoma szynkami na parterze i szeroką sienią na
przestrzał pośrodku oraz z dwiema długimi, partero-
wymi przybudówkami po bokach, zwanymi „jatkami".

10
loading ...