Miziołek, Jerzy
Sol verus — Wrocław [u.a.], 1991

Page: 11
DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/miziolek1991/0017
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
Ł KOŚCIÓŁ WOBEC KULTU SŁOŃCA

„Wszyscy prawie bogowie, przynajmniej ci, którzy są pod niebem, są odmia-
nami Słońca" (Omnes paene deos, dumtaxat qui sub caelo sunt, ad solem referunt)
— pisał około 400 r. Makrobiusz w pierwszej księdze Saturnaliów1. Jedna
z inwokacji w tym samym dziele głosi:

Helios, wszechmogący
Dusza świata
Moc świata
Światło świata2

W tym samym mniej więcej czasie Św. Ambroży w jednym ze swoich kazań
o sześciu dniach stworzenia powiada: „Nie uważaj Słońca za boga... nie powie-
rzaj się tak wielkiemu [jego] blaskowi... choć jest ono okiem świata, powabem
dnia, wspaniałością nieba, pięknem natury, klejnotem stworzenia. Gdy je widzisz,
zastanów się nad jego Stwórcą, ilekroć je podziwiasz, najpierw chwal tego, który
je stworzył. Jeśli Słońce jest tak miłe, ten wspólnik i uczestnik natury, jak dobre
jest owo Słońce sprawiedliwości"3. Teksty te dobrze wprowadzają w atmosferę
„sporu o Słońce" pomiędzy dwiema religiami świata późnoantycznego. Pierwszy
streszcza niejako myślenie przedstawicieli pogaństwa, którzy w Heliosie Słońcu
odnaleźli swego najpotężniejszego boga, drugi jest przykładem sposobu walki
chrześcijaństwa z kultem solarnym, który — choć torował drogę monoteizmowi
chrześcijańskiemu — stanowił jednocześnie wielkie zagrożenie. Propagowany
przez cesarzy, rozwijany w myśli filozoficznej, kult Słońca przenikał życie religij-
ne ogromnego Imperium w III i IV w. Jego atrakcyjność i żywotność były tak
wielkie, że jeszcze w V, a nawet w VI w. Ojcowie Kościoła musieli mu się

1 Saturnalia, 1, 17, 2: Macrobius, 1970 [1], s. 82. Na temat Mak ro bi usza i jego dzieł patrz
przyp. 91.

Ibid., 1, 23, 21 — 22: M acrobius, 1970 [1], s. 127, Zob. też inny, cytowany i omawiany przez
Dólgera, 1925, s. 384, hymn (litanię) do Słońca, pióra być może także Makrobiusza: Sol mundi
caeiiąue decus, Sol omnibus idem. Sol nocti luciąue decus, Solfinis et ortus. O hymnach do Heliosa pisze
Heitsch, 1960, s. 139—158. Warto tu przytoczyć fragment z dzieła, którego autorem miał być
Hermes Trismegistos: „... i ty możesz zobaczyć obraz Boga swoimi oczyma... Jeśli pragniesz
[tego], myśl o słońcu, myśl o fazach księżyca, myśl o porządku gwiazd. Kto utrzymuje ten porządek?
Słońce jest największym wśród bogów na niebie, jemu - jako swemu królowi i wszechwładcy,
wszyscy bogowie niebiańscy ustępują miejsca; i nadto ten potężny bóg, większy niż ziemia i morze, ma
wokół siebie krążące mniejsze gwiazdy" (Corpus Hermeticum, Libellus V, 2 - 3) - mój wolny przekład
według Hermetka, 1924, s. 158. Zob. też Libellus. XIII. 16 i passim.

3 Heksaemeron, IV, 1: Si tam gratus est sol consors et particeps creaturae, quam bonus est sol Ule
iustitiae, PL, 14. col. 401. Przckł. polski, Św. Ambroży, 1977, s. 116. W swej homilii św. Ambroży
nawiązuje wyraźnie do hymnu do Słońca neoplatońskiego filozofa Sekundusa; zob. R a h n e r, 1963,
s. 91; Id., 1964, s. 127. W zupełnie podobny sposób, jak św. Ambroży pisał w swym In Hexaemeron
(VI, 1) Bazy li Wielki — patrz PG, 29, col. 117 n. (jest prawdopodobne, że Ambroży wzorował się na
Bazylim).
loading ...