Miziołek, Jerzy
Sol verus — Wrocław [u.a.], 1991

Page: 107
DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/miziolek1991/0113
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
ZAKOŃCZENIE

W sztuce pierwszego tysiąclecia, a zwłaszcza w sztuce wczesnochrześcijań-
skiej odnaleźć można wiele przedstawień, które powstały w oparciu o formuły
ikonograficzne, motywy i tematy przejęte ze sztuki pogańskiej1. Nierzadko te
formuły i motywy mają charakter neutralny, służą jako dekoracja lub wyrażają
pojęcia ogólne (takie jak personifikacje). Wiele jednak z nich nabrało głębokiego
znaczenia zachowując pierwotną formę, uzupełnianą tylko niekiedy o pewne
nowe, chrześcijańskie elementy. Lista tego rodzaju cytatów ze sztuki przed-
chrześcijańskiej jest niezwykle długa i dotyczy m.in. ikonografii: Trójcy Świętej,
Chrystusa, Matki Boskiej, apostołów i świętych, aniołów etc2. Szczególnie iko-
nografia Chrystusa dostarcza znacznej ilości przykładów. Chrystus bowiem stał
się nowym: Orfeuszem3, Bellerofontem4, Ulissesem5, Asklepiosem6 i wreszcie,
jak to próbowałem wykazać w tej książce, nowym, prawdziwym Słońcem. Ta
ostatnia koncepcja zajmuje miejsce wyjątkowe, bo pojawia się nie tylko w grobow-
cach i na kartach ilustrowanych kodeksów, ale także w apsydach i kopułach
kościołów, na ich fasadach i łukach triumfalnych. Ranga, jaką w ikonografii
chrześcijańskiej zajął Chrystus-Słońce odpowiada znaczeniu pogańskiego kultu
Słońca w późnym antyku. Artyści chrześcijańscy przejęli ze sztuki pogańskiej
niemal wszystkie formuły obrazowania Słońca, poczynając od pojazdu solarne-
go, poprzez przedstawienia w całej postaci i w popiersiu, a na znakach Słońca
kończąc (koło, gwiazda). Zachodzi tu zresztą wyraźne podobieństwo między
sztuką a literaturą pierwszych chrześcijan, która z literatury i liturgii pogańskiej
przejęła wszelkie określenia bóstwa światła, przydając je Chrystusowi.

' Zob. m.in. Ainalov, 1961, passim; Weitzmann, 1960, s. 45-168; id., 1971, s. 126-150;
Grabar, 1968. passim, szczeg. s. 31-54; Kitzinger, 1963. s. 97-115; Brenk. 1980. s. 39-52;
Hanfmann, 1980, s. 75—99. Zob. też A d h e m a r, 1939, passim ;HamannMacLean, 1949/1950,
s. 157-250.

2 Grabar, 1936, passim; id., 1968, passim; Lawrence, 1961, s. 321 — 334; Marrou, 1979,
s. 53 — 59. Zob. też Wstęp pióra Weitzmanna do Age of Spirituality. Katalog, s. XIX — XXVI oraz Age
of Spirituality, Symposium, passim.

3 Zob. m.in. Stern, 1974, s. 1-20; Huskinson, 1974, s. 69-73 i 82-89, z omówieniem
wyników badań Friedmana i innych badaczy. Zob. też Hanfmann, 1980, s. 88 — 89.

4 Huskinson, 1974, s. 73 —78 i 85 — 86, z omówieniem opinii Hillera, Brandenburga i Simona.
Niektórzy badacze nie tylko nie upatrują w Bellerofoncie Chrystusa, ale nawet odmawiają jego
przedstawieniom głębszej symboliki — zob. Brandenburg, 1968, s. 71 nn. Ostatnio Sevćenko,
1980, s. 57 wskazał jednak na tekst Metodego z Olimpu (ok. 300 r.), dla którego Chrystus jest nowym
Bellerofontem; zob. też Hanfamann, 1980, s. 85 — 87.

5 Rahner, 1964, s. 260 nn.; Huskinson, 1974, s. 80-85 i 90.

6 O przedstawieniach Chrystusa naśladujących wyraźnie wyobrażenia Asklepiosa pisze Din-
kler, 1980, passim; zob. też Age of Spirituality. Katalog nr 372 — 373; „Spatantike und friihes
Christentum", nr 200. Nie wskazano jednak dotąd na teksty, które jednoznacznie mówiły o Chry-
stusie jako nowym Asklepiosie. W literaturze przedmiotu podnoszona była również kwestia „Her-
kulesa chrześcijańskiego", zob. Huskinson, 1974, s. 81 — 85.
loading ...