Rocznik Historii Sztuki — 30.2005

Page: 121
DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/rhs2005/0125
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
Rocznik Historii Sztuki, tom XXX
Wydawnictwo Neriton, 2005

JULIUSZ A. CHROŚCICKI
UNIWERSYTET WARSZAWSKI

REZYDENCJE MARII MEDYCEJSKIEJ.
OD PALAZZO PITTI DO PALAIS DU LUXEMBOURG

O znaczeniu dorobku naukowego i dydaktycznego Adama Miłobędzkiego, o Jego głębokiej refleksji
nad przeszłością piszą inni, a zwłaszcza otwierający ten tom Zbigniew Bania1. Mam, jak wielu Jego uczniów
i przyjaciół, świadomość doniosłej roli koncepcji Adamowych dla nowych zadań historii sztuki i historii
architektury, rozwijających się od siebie niezależnie, co podkreślał.

Pragnę odwołać się do wspomnień najbardziej osobistych. Koniec okresu gierkowskiego, euforię po
powstaniu NSZZ „Solidarność" i niedolę stanu wojennego przeżywaliśmy wspólnie na Uniwersytecie War-
szawskim, spotykając się kilka razy w tygodniu. Krótką trasę z Instytutu do Klubu Pracowników UW w Pa-
łacu Kazimierzowskim pokonywaliśmy dzieląc się nowinkami i komentarzami politycznymi, w obawie przed
podsłuchem. Przy stoliku w Klubie czekałem, wraz z Andrzejem Grzybkowskim, na olśniewające błyski
Adamowego intelektu, niezwykłe koncepcje polityczne, genialne hipotezy naukowe i śmieszne wierszyki na
każdą okazję, cytowane przez Niego, bez powtórzeń. Wraz z Andrzejem powtarzaliśmy sobie, że to „nasz
Uniwersytet" czy, jak dawniej mówiono, privatissimum, gdzie uczyliśmy się od Niego, korzystając z Jego
interdyscyplinarnych koncepcji, nowatorskich pomysłów na temat prowadzonych wówczas badań, złośli-
wych i obiektywnych recenzji z bieżących publikacji, próbując reagować jak On - z dystansem i ironią na
codzienność tych lat. Moje spotkania z Adamem po roku 1998 stawały się coraz rzadsze, odbywały się
jednak regularnie, także w ulubionym przez Niego pubie Harenda, aż do jesieni 2003.

Trudno pogodzić się z brakiem obecności Adama Miłobędzkiego, tak zwyczajnie, na co dzień. Uczel-
nia nasza, Uniwersytet Aleksandryjski (bo założony przez cara Aleksandra I), jak sam powtarzał z uśmie-
chem, będzie znacznie uboższa. Wielkiej osobowości uczonego i nauczającego w każdym miejscu i w każ-
dej sytuacji Profesora nie można zastąpić i zapomnieć o Nim.

Dla uczczenia Jego pamięci będę starał się porównać toskańskie i francuskie rezydencje Marii Medy-
cejskiej oraz ich wyposażenie. Czynię to tym chętniej, że Adam Miłobędzki był wręcz zafascynowany
możliwościami komparatystyki w skali europejskiej, o czym mówił i pisał przed swoją śmiercią2.

MARIA MEDYCEJSKA

Urodzona 26 kwietnia 1573 г., była młodszą córką wielkiego księcia Toskanii Franciszka I i jego
pierwszej żony Joanny Austriaczki, córki cesarza Ferdynanda I3. Wychowywała się na ostatnim piętrze

1 Z. В a n i a. Czytając Adama Miłobędzkiego, w tym tomie „Rocznika".

2 A. Miłobędzki, Kraków i Praga - dwa centra architektury barokowej, [w:] Kraków i Praga - dwie stolice Europy
Środkowej, red. J. P u г с h 1 a. Kraków 2002. Jedyny przypis w tym tekście to W. Ta t а г к i e w i с z, Dwa baroki, krakowski i wi-
leński. „Prace Komisji Historii Sztuki", VIII, 1939-1945, s. 183-224.

3 Wybrane pozycje bibliograficzne z kilkuset, w układzie chronologicznym: Miss Pardoe, The Life of Maria de' Medici,
loading ...