Rocznik Historii Sztuki — 36.2011

Seite: 113
DOI Artikel: DOI Seite: Zitierlink: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/rhs2011/0120
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
Rocznik Historii Sztuki, tom XXXVI
PAN WDN,2011

JAN WRABEC

UNIWERSYTET WROCŁAWSKI

ZBIGNIEW HORNUNG (1903-1981)

Trzydzieści lat, które upłynęły w tym roku od śmierci Zbigniewa Hornunga, to czas wystarczająco dłu-
gi, aby z dystansu ocenić czyjeś dokonania. Dorobek naukowy Hornunga obejmuje 59 pozycji, w tym jedną
wydaną pośmiertnie przez Jerzego Kowalczyka. Jak na dzisiejsze czasy to niewiele. Warto jednak pamiętać,
że przed wojną pracował jako konserwator zabytków trzech wschodnich województw, w czasie okupacji był
dyrektorem Galerii Malarstwa we Lwowie, a po wojnie, przez kilka lat równocześnie dyrektorem Muze-
um Śląskiego i kierownikiem Studium Historii Sztuki na Uniwersytecie Wrocławskim, którego był jednym
z organizatorów. Uważał zresztą, że dobrze, jeżeli praca się „odleży", w związku z czym niektóre wcale się
nie ukazały. Przed wojną opublikował 20 prac, a po jej zakończeniu ukazała się reszta - czyli 39 pozycji.
Zajmował się sztuką renesansu i baroku oraz rokoka. Zainteresowaniami obejmował rzeźbę, architekturę
i malarstwo, choć temu ostatniemu użyczył najmniej uwagi. Obroniona w 1929 r. na uniwersytecie lwowskim
rozprawa doktorska, której promotorem był Władysław Podlacha, poświęcona była wprawdzie malarzowi
Stanisławowi Stroińskiemu, ale habilitacyjna (1937) już rzeźbiarzowi - Antoniemu Osińskiemu. Po wojnie,
z jednym wyjątkiem, nie wracał już do malarstwa. Wydaje się że pasją uczonego była rzeźba, zwłaszcza
w swej rokokowej postaci, aczkolwiek to architekturę uważał za najważniejszą ze sztuk. Wybierając przed-
miot zainteresowań, musiał się kierować względami estetycznymi, skoro w jego pracach tak często pojawiają
się obiekty tej klasy co kaplica Zygmuntowska, pałac w Podhorcach, kościoły Dominikanów i św. Jura we
Lwowie oraz artyści jak Padovano, Osiński i Pinsel. W pewnym sensie pozycję uczonego historyka sztuki
tworzy poziom dziel, które bada.

Dzieł wybitnych poszukiwał jednak Hornung na terenie Rzeczypospolitej. Poza jej granice nie wykro-
czył nigdy swoimi badaniami, jak to robili jego lwowscy nauczyciele i koledzy: Władysław Kozicki, Jan
Bołoz Antoniewicz i Karolina Lanckorońska, mimo że znał bardzo dobrze sztukę europejską, zwłaszcza wło-
ską, dzięki dwukrotnym wyjazdom stypendialnym do Włoch w 1933 r. Tak jak Tadeuszowi Mańkowskiemu,
z którym przez całe życie współpracował, rywalizował i polemizował, najbliższa mu była sztuka kresowa,
której pozostał wierny do końca. Nie zasłużył jednak na miano prowincjonalnego badacza, gdyż dostrzegając
wprawdzie różnice pomiędzy „umysłowością germańską" a duchowością polską (na korzyść tej ostatniej!)1,
bardziej od innych polskich historyków sztuki, zwracających się częściej ku Włochom i Francji, uwzględnia!
kontekst środkowoeuropejski2 - głównie niemiecki i czeski dzieł powstających w Polsce. Widać to w innej
pasji Hornunga, przejawiającej się w dowodzeniu, że niektóre z tych dzieł oraz ich twórcy osiadają najwyż-
szy poziom europejski. Sztukę w Polsce analizował bowiem zawsze w powiązaniu z Europą Zachodnią, bez

1 Z. 11 o rn u n g, Antoni Osiński najwybitniejszy rzeźbiarz lwowski XVIII stulecia, Wydawnictwo Zakładu Architektury Polskiej i Historii
Sztuki Politechniki Warszawskiej, Wars/.awa 1937. s. 63.

Z. Hornung, Na marginesie ostatnich badań nad rzeźbą lwowska XVIII wieku, „Biuletyn Historii S/tuki i Kultury", 7, lc).V>. nr 2.

s. 131.
loading ...